Igorowelove
Moderatorka
Ja tez mialam taka sytuacje w czerwcu, meza siostrzenica miala ospe. Na szczescie ani ja ani syn nic nie zlapalismy.Kurde. Dziewczyny w weekend byliśmy u teściów bo była rodzinna uroczystość. Wróciliśmy wczoraj na wieczór A dziś szwagierka zadzwoniła,że jej synek ma ospe. Oczywiście też tam byli. Przechodziłam ospe. Dziecko jest bezpieczne? Ale pewnie półpaśca mogę dostać? Jak nie urok to sraczka. A tak mi coś mówiło żeby tam nie jechać...