reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Hej. Ja się już kulam. Na zgagę najlepszy imbir. Mam problem z kością guziczną (ogonową) siedzieć nie mogę, chyba że na podusi ;) Rozciągam się - to pomaga ;) na marudzenia moje mąż sprawił nam kota... tak więc mamy w domu zwierzyniec...
Czekam już na urodzenie.... Daniela przyszła na świat w 37tc. Dziś mam 37tc(36+1) ;) Ginekolog 20.09 ciekawe co powie. Zapowiedział, że będziemy robić badanie na paciorkowca. Pytałam czy potrzebne. A on, że zalecane... któraś miała? A najlepsze że gin mam na 16:30, badanie + wizyta 15min, potem dojazd na szpital i tam DOJŚĆIE.... do 17 materiał przyjmują ;)
 
Hej. Ja się już kulam. Na zgagę najlepszy imbir. Mam problem z kością guziczną (ogonową) siedzieć nie mogę, chyba że na podusi ;) Rozciągam się - to pomaga ;) na marudzenia moje mąż sprawił nam kota... tak więc mamy w domu zwierzyniec...
Czekam już na urodzenie.... Daniela przyszła na świat w 37tc. Dziś mam 37tc(36+1) ;) Ginekolog 20.09 ciekawe co powie. Zapowiedział, że będziemy robić badanie na paciorkowca. Pytałam czy potrzebne. A on, że zalecane... któraś miała? A najlepsze że gin mam na 16:30, badanie + wizyta 15min, potem dojazd na szpital i tam DOJŚĆIE.... do 17 materiał przyjmują ;)

Na paciorkowce czyli Gbs , ja miałam podobno warto bo jak masz niezrobiony to w szpitalu z marszu dostajesz antybiotyk a tak jak ci wyjdzie ujemny to nie musisz brać antybiotyku
 
Serio ? Pierwsze słyszę o takim „obowiązku” przecież nijak tego nie egzekwują.
U mnie nie było położnej nawet po porodzie, ostatnie o czym myślałam to chodzić po przychodniach i upraszac się o atencję obcej baby. Dałam radę bez
Też nie słyszałam o takim obowiązku

A to te wizyty położnej po porodzie nie są konieczne ??? Szczerze to też bym wolała ich uniknąć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry