Pollyannap
Fanka BB :)
No to sobie jeszcze widzę poczekam... nie będą chyba przed 10tym chcieli mnie wziąć
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Podobno dziewczynki szybciej są gotowe do przyjścia na światA to różnica chłopiec czy dziewczyna?
Ojej kuruj się.O to widzę nie jestem sama, mnie jakieś choróbsko trzyma od piątku, a planowana cesarka za tydzień w środę.
Życzę zdrówka!
Ale z wychodzeniem ja znowu słyszałam że dziewczynki bardziej leniwe i im się nie spieszy.Podobno dziewczynki szybciej są gotowe do przyjścia na światmój lekarz też mówił, że gdyby dziewczynka to po 38 tygodniu można ciąże rozwiązać, jak chłopiec lepiej zaczekać do 39+0tc
I przechodzi? Ja też próbuje różnymi domowymi sposobami, ale niestety jakoś się ciągnie to przeziębienie strasznie, a to fakt przed samym finishem to nic przyjemnego.Ojej kuruj się.
Ja też chorutka leczę się rosołkiem, czosnkiem, sokiem bzu, z malin, grzańcem z herbaty z cytryną, imbirem, goździkami i żurawiną.
Dzisiaj się może nasmaruję Depulolem...chociaż nie wiem czy można (?)
Oby opuściło bo ciężko się znosi takie przeziębienie przed samym finishem![]()
![]()
No właśnie nie czuję poprawyI przechodzi? Ja też próbuje różnymi domowymi sposobami, ale niestety jakoś się ciągnie to przeziębienie strasznie, a to fakt przed samym finishem to nic przyjemnego.
Ja u rodzinnego lekarza w poniedziałek byłam i już wydawało mi się, że idzie to w stronę końca aż do teraz, gdy znowu obudził mnie ból gardła, a lekarz stwierdził, że jest ono tylko lekko zaczerwienienione...No właśnie nie czuję poprawy
Katar w miarę ogarnęłam inhalacjami i płukaniem zatok Irigasinem.
Doszedł mi niestety kaszel taki duszący. Jakbym za mało miejsca w płucach miała
Jutro mam gina. ale nie wiem czy i rodzinnej nie muszę odwiedzić...ehhh
No właśnie nie czuję poprawy
Katar w miarę ogarnęłam inhalacjami i płukaniem zatok Irigasinem.
Doszedł mi niestety kaszel taki duszący. Jakbym za mało miejsca w płucach miała
Jutro mam gina. ale nie wiem czy i rodzinnej nie muszę odwiedzić...ehhh