@Kordosia @październikowe_love dokładnie mogę się pod tym podpisać. Tak naprawdę tylko czekam, aż przy kolejnej wizycie dowiem się, że jednak znowu się nie udało. Straszne to jest, ale chyba nic nie da sie z tym zrobić.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Również się podpisuje strach i nerwy przed kolejną A wszystko przez poronienie. Chybione jest bardzo podobne do zatrzymanego nic poza zatrzymaniem rozwoju się nie dzieje. Po wizycie jestem spokojna Ale przed nerwy mnie zjadają.@Kordosia @październikowe_love dokładnie mogę się pod tym podpisać. Tak naprawdę tylko czekam, aż przy kolejnej wizycie dowiem się, że jednak znowu się nie udało. Straszne to jest, ale chyba nic nie da sie z tym zrobić.
Też staram się szukać i porównując tą z tamtą jest dużo różnic wtedy testy słabe duże opóźnienie plamienia krwawienia A teraz testy od razu mocne krecha beta wysoka i na usg wszystko ładnie widać. Tylko te bóle mnie martwią. Nerwy są przed wizyta Ale myślę że po 1trymestrze minie.Ja też za każdym razem się obawiam, pociesza mnie myśl, że w żadnej ciąży nie dotrwałam do takiego etapu i dopiero w tej ciąży widziałam serduszko. Trzeba szukać pozytywów![emoji3526]
I sie stresuje. Mam zimno w nosie. A to opryszczka, która jest niebezpieczna dla płodu. Ponoć najgorzej jak ją sie ma pierwszy raz w życiu i jest sie w ciąży. Ale gdy sie ją miało nie raz to jest mniejsze niebezpieczeństwo dla dzidzi.
Do tego mam guzka na podniebieniu, boli mnie lewe oko a w sumie piecze i mam malusiego guzka na twarzy koło lewego ucha. Już napisałam dla siebie czarny scenariusz - chodze i płacze że to pewnie rak. Jestem porąbana wiem. Ale to te ciązowe hormony nie pomagają mi pozytywnie myśleć. Mój mąż mówi że na pewno jestem zdrowa bo taķą cholere jak ja byle licho nie weźmie
Dobranoc
Hej 7+6
@Liza no co za historiaominął Cię stres pierwszego trymestru!
@październikowe_love super że wszystko dobrze, ciesze siei masz nauczke, by nie panikować
@25_pixels o matko no co za pech. Rzeczywiście najważniejsze, że nikt nie ucierpiał. Uspokój się bidulko ;(
Oj reszta co kto napisał miesza mi się.
Co do brzuszka, ja też już mam. Pare dni temu byłam przekonana że to wzdęcia.. owszem też ale po południu i wieczorem, oraz przez zaparcia itd. Ale od wczoraj mam 'kuleczke' już od rana. Wczoraj wieczorem udało mi sie poradzić z zaparciami i zeszło ze mnie ze 3 kga dziś rano brzuszek był dalej a wiec to ciążowy.
W drugiej ciąży też szybko bylo widać.
Moi synkowie, pierwszy 3800 i 58cm a drugi 4125 i 52cm. Tym razem marzy mi sie coś drobnego, takiego do 3300i żeby miało malusią główkę
![]()