reklama

Październikowe mamy 2019

reklama
Agabre no cudowna historia, normalnie jak z filmu :D oby wszystko było dobrze :)

Wiktoria no nie dziwie się, że się martwisz ale skoro lekarz powiedział, że to nic złego to tej wersji należy się trzymać i troszkę uspokoić, w miarę możliwości :D

A ja dzisiaj o 19:00 mam wizytę, nie mogę się doczekać :D po wizycie idziemy z mężem i jego bratem i bratowa do kina na Kogla Mogla, mam nadzieję, że w pozytywnym nastroju spędzimy seans :)
 
Dzień dobry przeczytałam Was Ale już zapomniałam co której chciałam napisać :( z tego co pamiętam:
Kasik90 też mam takie wrażenie że to Nie jest nasz pierwszy wspólny wątek ;) miałam już wczoraj Ci to pisać :) aa i kciuki za wizytę :*
Keejti :* :* Ja spod Wadowic Ale Ty to wiesz ;)
Ja w ciąży z synem startowalam z wagą 50 a przytylam 20 kg :/
W ogóle to mi się udało bo w październiku zaczęłam nową pracę i byłam na zleceniu a dziś podpisałam umowę o pracę od 01.02 :)
 
Witajcie, to i ja dołączę :laugh2:
W kwietniu skończę 35 lat, mam na imię Marcelina i mam już dwójkę całkiem dużych dzieciaków. Z trzecim dzieciątkiem mam termin na 1 października 2019 r. (ponad 10 lat po córce :o) Wczoraj pierwszy raz zobaczyłam bijące serduszko mojej Fasolki :laugh2:
 
reklama
Dziewczyny pytanie. Dwa dni przed miesiączką zaczęły się u mnie takie brązowe plamienia. Znikają i pojawiają się znowu, czy też tak miałyście? Nie są obfite, nie ma też żadnej żywej krwi, po prostu ślad na wkładce. Trwa to już około tygodnia, lekarz powiedział że nie ma się co tym przejmować. Wierzę mu, ale chyba potrzebuje pocieszenia i potwierdzenia :)
Ja na takie plamienienia dostalam luteine dopochowowo i miałam się oszczędzać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry