reklama

Październikowe mamy 2020

Ja w pierwszej ciąży plamiłam do 13 tyg, teraz odpukać plamień brak. Boję się za to końcówki ciąży. Na kontrolnym ktg okazało się, że mały ma straszne spadki tętna i zabrali mnie do szpitala. Nie wiem co by było jakby badanie wypadało innego dnia.
Też tak wylądowałam w szpitalu. Wieczorem wszystko wporzo, a rano tętno już ginęło i szybko robili cc.
 
reklama
co do wózków ja mam czarno biały i gdyby nie to ze jest jak nowy to bym miała chęć teraz na czarny ale szkoda wymieniać, a brudzi sie chyba jak kazdy inny... po jesiennym spacerze w lesie czy na wiosnę po roztopach koła do mycia :)
 
co do wózków ja mam czarno biały i gdyby nie to ze jest jak nowy to bym miała chęć teraz na czarny ale szkoda wymieniać, a brudzi sie chyba jak kazdy inny... po jesiennym spacerze w lesie czy na wiosnę po roztopach koła do mycia :)
Ja mam biało granatowy.Wykorzystam gondole,a będę chciała kupić jakąś porządną spacerowke.
 
ja gondole napewno też bo bardzo mi sie sprawdziła i fajnie okryta na zimę a później może jakąs spacerówkę z dostawką dla młodego :)

ja mam taki.. pokażcie swoje typy.. lubie oglądać [emoji4]
Ja mam biało granatowy.Wykorzystam gondole,a będę chciała kupić jakąś porządną spacerowke.
 

Załączniki

  • Screenshot_2020-03-26-19-37-51.jpeg
    Screenshot_2020-03-26-19-37-51.jpeg
    40,6 KB · Wyświetleń: 122
Ostatnia edycja:
co do wózków ja mam czarno biały i gdyby nie to ze jest jak nowy to bym miała chęć teraz na czarny ale szkoda wymieniać, a brudzi sie chyba jak kazdy inny... po jesiennym spacerze w lesie czy na wiosnę po roztopach koła do mycia :)
To ja mam ciemnobrązowy i jeszcze nigdy go nie myłam :) brud się go nie trzyma, ale to może być za sprawą świetnego materiału.
Za to ramy no to wiadomo i koła czarne to trzeba przemyć ale na palcach jednej ręki policzylabym ile razy to zrobiłam


Ja tylko zwrocilabym uwagę (jako posiadająca dziecko z podobnego terminu) na to żeby klapą na nogi ta pokrywka była zapinana na zamek a nie na rzepę albo magnes. Bo dzieci przejeżdża w koszyczkach cała zime a pod koniec będą już na tyle silne żeby ta klapę nogami wykopać :) wszystkie dziewczyny z mojego wcześniejszego forum mocno narzekały na takie klapy.
No i to mocno właśnie zależy od terminu w jakim się dziecko urodzi bo np jakbyśmy rodziły w środku zimy to wogole bym się tym nie przejęła ale w naszym terminie akurat to przydatna rzecz
 
ja na klapke nigdy nie narzekalam ale może dlatego że mialam śpiworek i dziecko jeździło bez kombinezonu czy kurtki a klapke zakladalam tylko jak mocno wiało albo sypało śniegiem
To ja mam ciemnobrązowy i jeszcze nigdy go nie myłam :) brud się go nie trzyma, ale to może być za sprawą świetnego materiału.
Za to ramy no to wiadomo i koła czarne to trzeba przemyć ale na palcach jednej ręki policzylabym ile razy to zrobiłam


Ja tylko zwrocilabym uwagę (jako posiadająca dziecko z podobnego terminu) na to żeby klapą na nogi ta pokrywka była zapinana na zamek a nie na rzepę albo magnes. Bo dzieci przejeżdża w koszyczkach cała zime a pod koniec będą już na tyle silne żeby ta klapę nogami wykopać :) wszystkie dziewczyny z mojego wcześniejszego forum mocno narzekały na takie klapy.
No i to mocno właśnie zależy od terminu w jakim się dziecko urodzi bo np jakbyśmy rodziły w środku zimy to wogole bym się tym nie przejęła ale w naszym terminie akurat to przydatna rzecz
 
To ja mam ciemnobrązowy i jeszcze nigdy go nie myłam :) brud się go nie trzyma, ale to może być za sprawą świetnego materiału.
Za to ramy no to wiadomo i koła czarne to trzeba przemyć ale na palcach jednej ręki policzylabym ile razy to zrobiłam


Ja tylko zwrocilabym uwagę (jako posiadająca dziecko z podobnego terminu) na to żeby klapą na nogi ta pokrywka była zapinana na zamek a nie na rzepę albo magnes. Bo dzieci przejeżdża w koszyczkach cała zime a pod koniec będą już na tyle silne żeby ta klapę nogami wykopać :) wszystkie dziewczyny z mojego wcześniejszego forum mocno narzekały na takie klapy.
No i to mocno właśnie zależy od terminu w jakim się dziecko urodzi bo np jakbyśmy rodziły w środku zimy to wogole bym się tym nie przejęła ale w naszym terminie akurat to przydatna rzecz
Ja tego używałam może kilka razy przy dużym śniegu albo minusowych temperaturach, więc w ogóle bym nawet nie pomyślała, że to problem 😉 Później już przykrywalam kocykiem 😉
 
reklama
ja na klapke nigdy nie narzekalam ale może dlatego że mialam śpiworek i dziecko jeździło bez kombinezonu czy kurtki a klapke zakladalam tylko jak mocno wiało albo sypało śniegiem
O widzisz to też jest patent:) Ja miałam kombinezon taki misiowy więc jak bardzo wiało czy padało to musiałam mieć też klapę
Tym bardziej że mojego dziecka nie dało się przykryć a zimowego kombinezonu nie miałam tylko ten misiowy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry