kasiaa91
Fanka BB :)
Po 6 dniach niecałych dostałam (robiłam po południu, dostałam z samego rana). Sama miałam dostęp.
Oooo super. To u nas inaczej - odbierają oni i wysyłają mi mailowo. Odbierałaś wynik z profilu w laboratorium BGI czy pośrednika?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Po 6 dniach niecałych dostałam (robiłam po południu, dostałam z samego rana). Sama miałam dostęp.
Przez test dna robiłam. Te wyniki do laboratorium są mailowo wysyłane, a nie znowu pocztą prawda?Oooo super. To u nas inaczej - odbierają oni i wysyłają mi mailowo. Odbierałaś wynik z profilu w laboratorium BGI czy pośrednika?
A ja się właśnie nie wzruszylam, bo on tak mnie zaskoczył tym chłopakiem, że do południa przyzwyczajalam się do myśli, że to jednak nie będzie dziewczyna [emoji85] ale zarówno jedna,jak i druga przyszła babcia, jak im wyslalam filmik, to plakaly do telefonu[emoji1787]
Dziewczyny ja już jestem po [emoji7][emoji173] Wszystko dobrze... Jeden taka szczęśliwa, jak dojadę do domku to wstawię wam fotki i opis... Bardzo ruchliwe dziecko za mną, cały czas ruszalo rączkami i nóżkami [emoji173][emoji173][emoji173] No i będzie synuś na 100%... Mąż mega szczęśliwy [emoji7][emoji173]
No ja też w ogóle nie byłam pierwszym razem wzruszona. Tak zadaniowo podeszłam z opracowanymi pytaniami itp. na ekranie to tylko obserwowałam czy wszystko jest i na tym się skupiałam teraz będzie podobnie.A ja się właśnie nie wzruszylam, bo on tak mnie zaskoczył tym chłopakiem, że do południa przyzwyczajalam się do myśli, że to jednak nie będzie dziewczyna [emoji85] ale zarówno jedna,jak i druga przyszła babcia, jak im wyslalam filmik, to plakaly do telefonu[emoji1787]
Mi jak już powiedział że wszystko ok i później zapytał o płeć czy chce poznać, to było już mi obojętne... naprawdę... Jak dowiedziałam się że chłopiec to pierwsze co pomyślałam że mąż będzie przeszczesliwy, i że teraz dopiero będzie problem z imieniem [emoji2356][emoji2356]
Jakie plany na dzis? Ja poki Corka spi ide wyrobic ciasto na jagodzianki-wiem przed sniadaniem narobilam Wam checiMilego poniedzialku(do pracy ide jutro dopiero, wiec takie poniedzialki to ja rozumiem
)
Na mnie też nic nie zadziałało próbowałam też wszystkiech opcjiU mnie nie zadziałało nic, schody, mycie okien, seks.
Ja po porodzie też nie byłam wzruszona akurat. Po pierwsze mały byl kompletnie do nas niepodobny, my blondyni niebieskoocy, a on czarne włosy czarne oczy wiec bylismy zaskoczeni co jest graneNo ja też w ogóle nie byłam pierwszym razem wzruszona. Tak zadaniowo podeszłam z opracowanymi pytaniami itp. na ekranie to tylko obserwowałam czy wszystko jest i na tym się skupiałam teraz będzie podobnie.
Jak urodziłam to też nie płakałam jak mi ją dali mnie to jednak bardzo ciężko wzruszyć
Mój syn jest w 3 klasie podstawówki i też mam masakrę codziennie tyle musi pisać a ja już nie daje rady...jeszcze trochę i zwariuje..niech się już to skończy i niech wrócą do szkoły..Ruda, a jak u Was z nauczaniem zdalnym? Pamiętam, że Twoja córa też w pierwszej klasie. Ja już wariuje... Serio. Bardzo dużo zadają, spędzamy kilka godzin przy biurku. Czyli jak w szkole, to dobrze, ale gdybym miała mieć dwoje dzieci bądź pracować zawodowo to byłby problem. Pierwszak nie potrafi jeszcze sam odebrać maili, wydrukować, wykonać wszystkich zadań, zrobić zdjęć i odesłać. Dziś dodatkowo doszło nagrywanie syna podczas czytania, żeby nauczycielka mogła to ocenić. Ech... Ciężka sytuacja. Chociaż wiem, że nauczycielom też ciężko, bo są naciskani przez górę ;( to się wyżaliłam. Teraz biorę kredki i idę lekcje odrabiać hihihi
Hehe u nas też podobnie, my blondyni ja z niebieskimi oczami mąż z zielonymi a dziecko z czarnymi włosami się urodziłoJa po porodzie też nie byłam wzruszona akurat. Po pierwsze mały byl kompletnie do nas niepodobny, my blondyni niebieskoocy, a on czarne włosy czarne oczy wiec bylismy zaskoczeni co jest grane [emoji23] po drugie non stop ryczal przez pierwsze miesiące ze nawet pożałowałam że sie na dziecko zdecydowałam i tęskniłam za przespanymi nocami, kawkami z kolezankami w pracy..