reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
A ja mam taki dylemat, zastanawiam się, czy podać ginekologowi faktyczny dzień miesiączki czy wymyślić datę wczesniejsza😉 chodzi o to że pierwszy poród miałam wywoływany. Do szpitala mogłam zgłosić się dopiero po 7 dniach od TP. Syn urodził się z wagą ponad 4 kg, w brzuchu nie miał miejsca, mial głowę przycisnieta do pepowiny i urodził się z kręczem szyi- musieliśmy jeździć z nim na rehabilitację przez pierwsze 3 mce życia. No i tak sobie myślę, że historia może się powtórzyć (drugie dziecko często jeszcze większe niż pierwsze). I wykombinowalam że podam termin ostatniej miesiączki 3 dni wcześniejszy, to będę mieć w najgorszym wypadku wywolywanie chociaż w tym 4 dniu od tp a nie 7... Co myślicie?
 
reklama
Jadę na NFZ na pierwszą [emoji4] Zobaczę jakie mój gin będzie miał do mnie podejście w ciąży, a jak mi się nie spodoba tonpojdr prywatnie [emoji4] Takie sobie rozwiązanie wymyśliłam [emoji4]
Właśnie się dowiedziałam, że mój ginekolog do 3 marca na urlopie... No pięknie. Nie wiem teraz czy iść na jedną wizytę do innego i potem wrócić do mojego, czy prowadzić już całą ciążę gdzie indziej czy poczekać (to bedzie 9+2). Nieźle mnie urządził, skubany...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry