reklama

Październikowe mamy 2020

reklama
Dziewczyny u mnie dziś 5+2, jutro wizyta u lekarza. Boję się że za wcześnie, ale mój gin wyjeżdża później na urlop i nie będzie go ponad dwa tygodnie. Przy wcześniejszej ciąży poszłam w 8 tyg na usg i po kilku dniach poszukiwania pecherzyka okazało się że to poronienie zatrzymane. Dla tego też nie chce zbyt długo czekać. Wszystkie jesteście już po badaniach u lekarza? Ja tylko zostałam? Podczytuje was trochę i widzę, że wiele z was kiepsko przechodzi początki. Na pocieszenie powiem, że nie każda ciaza musi tak wyglądać. Ja podczas pierwszej ciąży wymiotowałam po wszystkim dosłownie, a zapach świeżego chleba doprowadzał mnie do szału. Trwało to aż do porodu. Podczas drugiej ciąży kompletnie nic... Żadnych nudności przez całą ciaze. Trzecia ciaze straciłam, ale też nie miałam, żadnych nieprzyjemności. Teraz czwarta ciaza i jedyne co mi dokucza to potworny strach.
 
Byłam u ginekologa dwa dni temu w 4+4 bo miałam minimalne plamienie o leciutkim zabarwieniu brązowawym. Powiedziała, ze to bardzo wcześnie, zbadała i powiedziała se nie ma żadnego plamienia a na usg nic kompletnie nie było widać [emoji19] dała skierowanie na bete.

Czy któraś tez była w tak wczesnej ciąży na usg i nic nie zobaczyła? [emoji20]
 
Byłam u ginekologa dwa dni temu w 4+4 bo miałam minimalne plamienie o leciutkim zabarwieniu brązowawym. Powiedziała, ze to bardzo wcześnie, zbadała i powiedziała se nie ma żadnego plamienia a na usg nic kompletnie nie było widać [emoji19] dała skierowanie na bete.

Czy któraś tez była w tak wczesnej ciąży na usg i nic nie zobaczyła? [emoji20]
Ta byłam w tym czasie i u mnie już było widać mini ciążę. Z om było 4+3, ale ja mam krótkie cykle i zwykle szybko owu.
20200211_174005.jpeg
 
Byłam u ginekologa dwa dni temu w 4+4 bo miałam minimalne plamienie o leciutkim zabarwieniu brązowawym. Powiedziała, ze to bardzo wcześnie, zbadała i powiedziała se nie ma żadnego plamienia a na usg nic kompletnie nie było widać [emoji19] dała skierowanie na bete.

Czy któraś tez była w tak wczesnej ciąży na usg i nic nie zobaczyła? [emoji20]

Ja byłam w 5 i było widać i słychać już serce ale moim zdaniem to zależy od sprzętu facet miał jeden z nowocześniejszych aparatów a kilka dni później poszłam na NFZ i w sumie obraz porażka jak bym miała tam coś zobaczyć to 🤦🏼‍♀️
 
Dziewczyny u mnie dziś 5+2, jutro wizyta u lekarza. Boję się że za wcześnie, ale mój gin wyjeżdża później na urlop i nie będzie go ponad dwa tygodnie. Przy wcześniejszej ciąży poszłam w 8 tyg na usg i po kilku dniach poszukiwania pecherzyka okazało się że to poronienie zatrzymane. Dla tego też nie chce zbyt długo czekać. Wszystkie jesteście już po badaniach u lekarza? Ja tylko zostałam? Podczytuje was trochę i widzę, że wiele z was kiepsko przechodzi początki. Na pocieszenie powiem, że nie każda ciaza musi tak wyglądać. Ja podczas pierwszej ciąży wymiotowałam po wszystkim dosłownie, a zapach świeżego chleba doprowadzał mnie do szału. Trwało to aż do porodu. Podczas drugiej ciąży kompletnie nic... Żadnych nudności przez całą ciaze. Trzecia ciaze straciłam, ale też nie miałam, żadnych nieprzyjemności. Teraz czwarta ciaza i jedyne co mi dokucza to potworny strach.
Nie,nie ostatnia.
 
reklama
Byłam u ginekologa dwa dni temu w 4+4 bo miałam minimalne plamienie o leciutkim zabarwieniu brązowawym. Powiedziała, ze to bardzo wcześnie, zbadała i powiedziała se nie ma żadnego plamienia a na usg nic kompletnie nie było widać [emoji19] dała skierowanie na bete.

Czy któraś tez była w tak wczesnej ciąży na usg i nic nie zobaczyła? [emoji20]
Ja byłam też tak wcześnie bo byłam tak z lekarzem umiwiona żeby szybko leczenie ustawić. Nawet pęcherzyk nie był zbytnio widoczny. Kazał przyjść po tygodniu. Pęcherzyk już był i tyle. Dziś się dowiem czy zarodek na pewno tam jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry