reklama

Październikowe mamy 2020

Ty masz ten lek w gotowych ampułkostrzykawkach tak? Nigdy nie widziałam w nich powietrza hmmm a może się nie przygladałam? Może. W każdym razie żadnego powietrza nie wypuszczam przed podaniem leku pacjentom.
Dzięki za odpowiedź no gotowe ampułkoszczykawke . No sama się nie odwazylam zrobić mąż zrobił .
Ale one mają w środku babelek taki malutki
 
reklama
Dzieci to wyższa szkoła jazdy. Tu każdy bąbelek i każdy mililitr /miligram/milimetr ma znaczenie. No i to przelicznie mini dawek, mini mini daweczek wrrr [emoji33] Mam koleżankę na noworodkach, tam to się dzieje. Kłaniam się niziutko [emoji6]
Ja wypuszczam zawsze ale być może wynika to z tego że pracuję z dziećmi. Tam podawanie takich mirko bąbelków mogłoby się źle skończyć więc zawsze odpowietrzam. Ale dla dorosłego jesr to raczej nieszkodliwe. Tym bardziej jak się nie potrafi tego robić. Szkoda leku bo połowa może na podłodze skończyć.
 
960EA4D4-6A25-48CA-A61F-BE040291CE17.jpeg

❤️ Ślicznie pika - 148 🙂 1,23 cm. Termin na 10.10, 7t 3d 😁😁😁😁😁
 
reklama
Wbilam pierwszy raczej mąż
Mam pytanie bo tego jest mało tego roztworu a mąż przed wbiciem jeszcze połowę wypuścił twierdząc że powietrze trzeba wypuścić. Jak wy to robicie wypuszcxacie trochę płynu na zewnątrz.
Ps bolało 😨😳 ale wolno wstrzykiwal
Nie powinno się wypuszczać powietrza, żeby nie tracić leku. Przeczytaj instrukcję i tam jest wszystko opisane ☺️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry