Postaraj się w ciąży unikać takich wieści. Ja w poprzedniej ciąży zaczęłam unikać wujka google jak ognia i mimo zagrożenia które u mnie nastąpiło dopiero w 8 mc nie zastanawiałam się nad tym, czy dziecko we mnie umrze czy nie. Byłam totalnie wyczilowana, dopiero teraz rok po fakcie przeczytałam, jak to małowodzie zabija dzieci. Gdybym wtedy siedziała i czytała takie artykuły tyczące się 1 kobiety na 100 to chyba bym ocipiała siedząc miesiąc w szpitalu zwłaszcza, że lekarze co chwile gadali co innego. Raz były te wody ok raz nie, raz dziecko miałby być wielkie, raz im nie rosło;D no jeszcze jakby człowiek poczytał to by zgłupiał. Zwłaszcza, że zwątpiłam totalnie w ich kompetencje.
Unikaj w wiadomościach historii nieudanych porodów bo o ile na co dzień nie widziałam tak w 3 trymestrze jakby TVN POlsat ect były zaprogramowane żeby raz dziennie mnie straszyć, unikałam jak ognia kampanii wspierających chore powykrzywiane dzieci.
Nie stresuj się. Później urodzisz i zobaczyć dopiero jak to jest oglądać każdy detal swojego dziecka i se wymyślać "co to za kropka! google mówi że to czerniak" a druga Ci odpiszę "a co Ty opalasz noworodka na solarium, że czerniaki widzisz", za to ona za tydzień wyskoczy "łoo boże moje dziecko jak robi kupę to robi zeza, jaki jest najlepszy neurolog w okolicy".
A potem jak podrośnie i gdzieś wyjedzie będziesz się bać oglądając każde wiadomości i słysząc że banda nastolatków zginęła w wypadku. I będziesz dzwonić do zapijaczonej córki lub syna czy żyje

ba a jeszcze nie odbierze bo kaca będzie odsypiać!
Macierzyństwo to strach o dziecko od chwili poczęcia do końca naszego życia

Trzeba się nauczyć żyć z tym strachem, zaakceptować go i nie karmić artykułami

Ja od 2 trym ciazy bylam naprawde szczesliwa, a pozniej od 4 mc zycia corki bo przestalam ją oglądać pod mikroskopem