Powyżej 6 tys. beta podwaja się nawet do 96h, ja też sprawdzałam przyrost przy tak dużych wartościach i miałam 44%, naczytałam się internetu i głowa mi pękała. Ale coś mnie podkusiło i zamiast szukać na forach weszłam na publikacje medyczne, coś mądrego i zrozumiałego w medycznym języku a jednocześnie uspokajającego najczęściej dostępne jest w j. ang.
Głowa do góry !
Ja to sobie tłumacze tak - jak coś jest źle to szukasz dla siebie miejsca w internecie, podobnych przypadków- tak zrobi 90% w poczuciu bezradności i desperacji. Ale o prawidłowych wynikach bety nie pisze każda bo to przecież norma i każdy tak ma. I tak napędzamy jedna drugą. Jak wszystko okaże się jednak dobrze to jedna napisze o tym a trzy inne już zapomną bo cieszą się swoim szczęściem i zamiast wracać do dołujących tematów nastawiają się pozytywnie na forum z mamami tak jak tutaj.
Na początku jak zaczęłam czytać to miałam wrażenie, że wątków o wczesnym poronieniu jest tyle, że praktycznie każda ciąża kończy się w ten sposób. Takie nakręcanie nie pomaga a tylko powoduje, że bardziej się stresujemy. Za chwile z tego stresu kłuje nas w brzuchu, czujemy mniej piersi i panika się pogłębia. Błędne koło.
Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki! Czekaj spokojnie na wizytę (mamy nawet w ten sam dzień

) i daj znać co u Ciebie - będziesz wtedy 6t4d więc może nawet przy odrobinie szczęścia zobaczysz serduszko