U mnie trzecie, dwoje poprzednich 3700 i 3800 więc nastawiam się że mała też będzie z tych większych... Jakoś wielkość dziecka mnie nie przeraża tak bardzo jak wizja wywoływania porodu... Poprzednie wywoływanie pamiętam do dziś, a pierwszy jak sam się rozkręcił to w sumie ból nie jest porównywalny z tym po oksytocynę.... Mam nadzieję że przy trzecim zacznie się samo zanim zdecydują się na wywoływanie, a pewnie będą chcieli ze względu na cukrzycę i insuline