• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe mamy 2022

Bardzo mi przykro :( Czy mozesz liczyć na wsparcie rodziny? Czy lekarz powiedział Ci o istnieniu hospicjum perinatalnych i że tam są specjaliści, którzy mogą Cię przygotować na przebieg ciąży?
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń.
 
reklama
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń.
Z tego co słyszałam trzeba zrobić wszystkie niezbędne badania w tym amniopunkcje i terminacja ciąży jest możliwa, oczywiście ze wskazaniem tego przez lekarza. Daj znać po następnych badaniach.
 
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń.
Jeśli lekarz zaczął Ci opowiadać o Twoim potencjalnym zgonie położniczym, to ma poziom empatii redaktorów Superekspresu. W Pszczynie dziecko nie było chore, tam było powikłanie z odpłynięciem wód i pewnie infekcja. Skonsultuj się z innym ginekologiem, najlepiej żeby był perinatologiem.
 
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń.
Ciężko znaleźć słowa w takiej sytuacji, ja życzę Ci dużo siły, ściskam mocno
 
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń.
Bardzo mi przykro, że musisz przechodzić przez taką tragedię 😥
 
Nie, dzisiaj idę na powtórne badanie prenatalne, żeby potwierdzić lub wykluczyć wnioski z pierwszego. Lekarz prowadzący powiedział mi tylko, że w Polsce przepisy wiążą im ręce, a szkody dla mojego organizmu mogą być nieodwracalne, bo dziecko może dożyć do 30tc a na świat i tak nie przyjdzie. Zasugerowano mi wizytę w Czechach, by oszczędzić mi losu Izy z Pszczyny... Mieszkam w miescie, które nie słynie z dobrych specjalistów, ale walczę jeszcze o swoje dziecko, chce sprawdzić wszystkie możliwości nim podejmę jakąkolwiek decyzję. Nigdy nie myślałam, że będę się mierzyć z taką tragedią i będę stawać przed takimi wyborami. Nikomu nie życzę takich doświadczeń
.
Jestem już po badaniu. Wyszło lepiej, ale nadal brak kości nosowej i przezierność karku niezmieniona. W tej placówce nie wykryto wady serca, ani nieprawidłowego obrazu mózgowia, nie stwierdzono na 100% skrócenia kości, choć Pani Dr powiedziała, że widzi skrócenie, natomiast na USG w pomiar jest w normie. Jednak zaznaczyć muszę, że warunki badania były trudne i ciężko było coś zobaczyć dokładnie, tym bardziej, że dziecko nie chciało się pokazać. Dalej zalecana jest amniopunkcja. Ja ze swojej strony chyba zrobię NIFTY, bo wyniki są szybciej a moja psychika już średnio daje radę. A na amnio i tak się umowie. Walczę dalej, jest ciężko, ale pojawił się jakoś mały promyczek nadziei.
 
Jestem już po badaniu. Wyszło lepiej, ale nadal brak kości nosowej i przezierność karku niezmieniona. W tej placówce nie wykryto wady serca, ani nieprawidłowego obrazu mózgowia, nie stwierdzono na 100% skrócenia kości, choć Pani Dr powiedziała, że widzi skrócenie, natomiast na USG w pomiar jest w normie. Jednak zaznaczyć muszę, że warunki badania były trudne i ciężko było coś zobaczyć dokładnie, tym bardziej, że dziecko nie chciało się pokazać. Dalej zalecana jest amniopunkcja. Ja ze swojej strony chyba zrobię NIFTY, bo wyniki są szybciej a moja psychika już średnio daje radę. A na amnio i tak się umowie. Walczę dalej, jest ciężko, ale pojawił się jakoś mały promyczek nadziei.
Też pewnie zrobiłabym NIFTY
Trzymam kciuki żeby wszystko okazało się tylko złym snem🤗🤗🤗
 
reklama
Jestem już po badaniu. Wyszło lepiej, ale nadal brak kości nosowej i przezierność karku niezmieniona. W tej placówce nie wykryto wady serca, ani nieprawidłowego obrazu mózgowia, nie stwierdzono na 100% skrócenia kości, choć Pani Dr powiedziała, że widzi skrócenie, natomiast na USG w pomiar jest w normie. Jednak zaznaczyć muszę, że warunki badania były trudne i ciężko było coś zobaczyć dokładnie, tym bardziej, że dziecko nie chciało się pokazać. Dalej zalecana jest amniopunkcja. Ja ze swojej strony chyba zrobię NIFTY, bo wyniki są szybciej a moja psychika już średnio daje radę. A na amnio i tak się umowie. Walczę dalej, jest ciężko, ale pojawił się jakoś mały promyczek nadziei.
Trzymam kciuki, dużo siły dla Ciebie, oby wyniki NIFTY okazały się łaskawsze dla Ciebie i kruszynki ❤️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry