reklama

Październikowe mamy 2026

reklama
Mam pytanie do dziewczyn, które są już na l4. Stresuje mnie kwestia zwolnienia i że w pracy wszyscy już będą wiedzieć i plotkować a jest jeszcze tak wcześnie. Z drugiej strony to czuję się z dnia na dzień coraz gorzej i te tabletki na mdłości powodują taką senność, że to masakra jest. Nie wiem sama co robić.
 
Mam pytanie do dziewczyn, które są już na l4. Stresuje mnie kwestia zwolnienia i że w pracy wszyscy już będą wiedzieć i plotkować a jest jeszcze tak wcześnie. Z drugiej strony to czuję się z dnia na dzień coraz gorzej i te tabletki na mdłości powodują taką senność, że to masakra jest. Nie wiem sama co robić.
Ja poszłam od razu bo mdłości i samopoczucie były okropne cały dzień. Wiedziałam, że w pracy będą wiedzieć o ciąży i mam świadomość że nadal wszystko może się wydarzyć, ale ja mam podejście, że jak nawet coś pójdzie nie tak, to nie mam wpływu na to i po prostu wrócę do pracy. A to że jest pewność, że ludzie z pracy by wiedzieli, że poroniłam (bo z L4 ciążowego bym wróciła) to nie jest dla mnie nic nadzwyczajnego, zdarza się i czytałam na forum dużo takich sytuacji. Przeżywałabym to że straciłam dziecko, a nie że ktoś z pracy o tym wie i plotkuje.
 
Teraz żałuję, że nie poprosiłam wczoraj na wizycie.. Myślicie, że jak zadzwonię do poradni to ginekolog wystawi wstecz z wczoraj? czy umówić się na wizytę normalnie do rodzinnego?
 
reklama
Teraz żałuję, że nie poprosiłam wczoraj na wizycie.. Myślicie, że jak zadzwonię do poradni to ginekolog wystawi wstecz z wczoraj? czy umówić się na wizytę normalnie do rodzinnego?
Ja bym spróbowała zadzwonić do ginekologa, musi być z kodem B, żeby mieć 100% płatne. A nie wiem czy rodzinny wystawi, to musi ktoś się wypowiedzieć co się bardziej zna. A który tydzień u Ciebie jeśli mogę spytać?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry