M
M1a2gda
Gość
Dam znać. Mam dopiero na 12.15 więc pewnie od rana będzie się dłużycDaj znać jutro po... Jak to wyglądało, co mówiła, jak się czujesz. Trzymam kciuki [emoji3590]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dam znać. Mam dopiero na 12.15 więc pewnie od rana będzie się dłużycDaj znać jutro po... Jak to wyglądało, co mówiła, jak się czujesz. Trzymam kciuki [emoji3590]
Idziesz na zlownienie po? Ja jak mam w poniedziałek to do środy mam urlop...Dam znać. Mam dopiero na 12.15 więc pewnie od rana będzie się dłużyc [emoji4]
Tak już z nią rozmawialam w piątek o tym da mi na dwa tygodnie bo ja mam pracę fizyczną po 10 godz. pracuje i na nocne zmiany akurat teraz więc nie ma opcji pójść do pracy.Idziesz na zlownienie po? Ja jak mam w poniedziałek to do środy mam urlop...
Tak już z nią rozmawialam w piątek o tym da mi na dwa tygodnie bo ja mam pracę fizyczną po 10 godz. pracuje i na nocne zmiany akurat teraz więc nie ma opcji pójść do pracy.
Da ci. Poprostu mówisz że potrzebujesz i tyle. O charakter pracy się nic nie pytała.Ale daje zwolnienie z automatu po in vitro czy ze względu na pracę? Nie odmówiłabym gdyby mi też dała ale nie rozmawiałam z nią o tym...
Tylko z drugiej strony jak pracodawca na to... Bo jakby nie patrzeć to znowu 2tyg l4. A jak się nie uda to w pozdzierniku kolejne... Ah sama nie wiem.. Zobaczę co ona mi powieDa ci. Poprostu mówisz że potrzebujesz i tyle. O charakter pracy się nic nie pytała.
No rozumiem. Każdy ma inną sytuację w pracy...ja rozmawiałam ze swoimi przełożonymi i przedstawiłam sytuację jaka jest naprawdę. Rozumieją i nie mam nie przyjemności po nieobecności w pracy. Tylko wiesz ja jestem po nowotworze,operacjach kilku i ciagle ten sam pracodawca,znają moją historię i walkę z chorobami i jakby wiedzą że nie siedzę na elkach bo mam katar. Po 4 latach starań o dziecko też rozumieją moja walkę i powód nieobecności.Tylko z drugiej strony jak pracodawca na to... Bo jakby nie patrzeć to znowu 2tyg l4. A jak się nie uda to w pozdzierniku kolejne... Ah sama nie wiem.. Zobaczę co ona mi powie
No rozumiem. Każdy ma inną sytuację w pracy...ja rozmawiałam ze swoimi przełożonymi i przedstawiłam sytuację jaka jest naprawdę. Rozumieją i nie mam nie przyjemności po nieobecności w pracy. Tylko wiesz ja jestem po nowotworze,operacjach kilku i ciagle ten sam pracodawca,znają moją historię i walkę z chorobami i jakby wiedzą że nie siedzę na elkach bo mam katar. Po 4 latach starań o dziecko też rozumieją moja walkę i powód nieobecności.
Rozumiem. Ja poprzednia pracę miałam taką. Kilka lat temu miałam guzka na płucu i podejrzenie nowotworu to moja kierowniczka powiedziała że poszłam na elkę żeby przedłużyć sobie wakacje...nawet nie ruszyło ja to że miałam operację... Człowiek jest między młotem a kowadłem bo czas po transferze bardzo wazny i praca też bardzo ważna.No zazdrosze wyrozumiałości w pracy...
Moja kierowniczka wie o wszystkim od początku a problemy robi straszne... Przed punkcją powiedziała szefowi o mojej sytuacji i ten kazał mi iść na l4 na czas starań [emoji2356] bo wtedy będzie mógł zatrudnić kogoś na moje miejsce ... Po chwili zadzwoniła szefowa i mówi, że mam go nie słuchać bo on jak zatrudni kogoś na moje miejsce to nie będę miala gdzie wracać... A nie wiadomo czy się uda... I w sumie to nie wiem...wiadomo patrząc na moje dobro i szanse to lepiej iść na l4... Ale mogę nie mieć gdzie wracać..
Rozumiem. Ja poprzednia pracę miałam taką. Kilka lat temu miałam guzka na płucu i podejrzenie nowotworu to moja kierowniczka powiedziała że poszłam na elkę żeby przedłużyć sobie wakacje...nawet nie ruszyło ja to że miałam operację... Człowiek jest między młotem a kowadłem bo czas po transferze bardzo wazny i praca też bardzo ważna.