Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja od 4dpt miałam brzuch jak na okres i tak się trzyma do teraz,jakbym miała ...ty jeszcze masz szansę,czego ci życzę. Ja już bym najchętniej odłożyła leki. W poniedziałek potwierdzę betą niepowodzenie nasze i kolejne podejście....bynajmiej czułam jakbym miała zaraz okres dostać i tak jest do teraz.@M1a2gda A miałaś jakieś dolegliwości? Coś Cię bolało? Czy totalnie nic?
Mnie od 3dpt pobolewał jajniki, wczoraj zaczęło podbrzusze lekko a dzisiaj od rana mnie boli brzuch. No spa średnio pomogła...
Ja od 4dpt miałam brzuch jak na okres i tak się trzyma do teraz,jakbym miała ...ty jeszcze masz szansę,czego ci życzę. Ja już bym najchętniej odłożyła leki. W poniedziałek potwierdzę betą niepowodzenie nasze i kolejne podejście....bynajmiej czułam jakbym miała zaraz okres dostać i tak jest do teraz.
Ja też nie miewam aż tak że czuje jakby moja macica wolała o okresNo to 5! [emoji17][emoji17][emoji17]
Mam dzisiaj dokładnie to samo... Ból jak przy okresie tylko o wiele silniejszy... Ogólnie rzadko miewam bóle przed @ a już na pewno nie na tydzień przed....(według kalendarzyka)
Wzielam 2x no spe max i mi trochę odpuściło..
Do tego przeziębienie, zatoki, gardło i teraz temp 37.5 więc już po kropku...
Zgagę miewam od środy, ból jajników od czwartku chyba... Szkoda
No co ty6dpt i biel... Też już się nie nastawiamy... Ale mamy plan. W paznierniku transfer pozostałych 2 zarodków. I jak się nie powiedzie to przerwa na uzbieranie kasy. I po nowym roku od nowa badania, badanie NK, porządne badania zarodkow które mam nadzieję będą z tych 9 komórek zamrożonych i dopiero wtedy transfer... Będzie to majątek ale cóż...
No co ty [emoji1]właśnie przedchwilą o tym rozmawialiśmy przy kawie w łóżku że bierzemy dwa zarodki w październiku [emoji6] taki sam plan mamy ale jak się nie powiedzie to trochę muszę odpocząć wtedy psychicznie i fizycznie i uzbierać kasę.
Choć jeszcze masz szansę....to tylko sikańce,zrób sobie jutro betke,jak coś ma być to już jutro ruszy. Ja pojadę potwierdzić bete i dzwonię do kliniki bo w sumie niewiem czy muszę iść na wizytę czy co? Bo jak odłożę leki to mogę już po dwóch dniach okres dostać.
No napewno już podejdę ten drugi raz z większym luzem. Tak myślę bynajmiej...nie będę tak chuchać dmuchać na siebie bo to jak widać nie od nas zależy na tym etapie. Tylko ciągle mnie męczy że człowiek nie zna prawdziwej diagnozy tych wszystkich niepowodzeń. Nasienie niby złe nie jest,ja mam PCOS ale co z tego jak owulację potrafily być książkowe przy stumulacji,endometrium zawsze piękne i tak 4 lata już nic...Ja dokładnie to samo. Tzn uzbierac kasę... My się będziemy przeprowadzać i będziemy w przyszłym roku remontować dom po dziadkach więc i tak kredyt wjedzie... Może wtedy jak będzie głowa zajęta czymś innym transfer się powiedzie..
Ale nie ma się co załamywać..