reklama

Perfekcyjna Pani Domu;)

reklama
Zawsze jak wyjde spod prysznica to wycieram kabine sciagaczka do szyb,a sciany wycieram do sucha scierka,bo nie lubie jak to wszytsko splywa, osadza sie... A niedawno przeczytalam w jakiejsc gazecie porade jakiejs gospochy,ze jak bierze sie za sprzatanie lazienki to wlasnie odkreca goraca wode na kilka minut,az para sie osadzi i wtedy lepiej i szybciej sie sprzata. I ma kobita racje.
 
Zawsze jak wyjde spod prysznica to wycieram kabine sciagaczka do szyb,a sciany wycieram do sucha scierka,bo nie lubie jak to wszytsko splywa, osadza sie... A niedawno przeczytalam w jakiejsc gazecie porade jakiejs gospochy,ze jak bierze sie za sprzatanie lazienki to wlasnie odkreca goraca wode na kilka minut,az para sie osadzi i wtedy lepiej i szybciej sie sprzata. I ma kobita racje.

Justka, podziwiam Cie! ja zazwyczaj po kapaniu juz jestem ledwo zywa i tylko splucze brodzik i tyle mojej roboty. potem jak sie nazbeira, to szoruje generalnie
 
Gdybym miala lazienke jak np. Aga na gorze to tez bym nie wycierala,ale ze moja lazienka jest tak duza,ze miesci sie w niej kibelek, nad kibelkiem bojler, kabina, zlew z szafka, pralka i wszysto w zasadzie tak,ze nic sie wiecej nie wcisnie to przetarcie scian zajmuje 10 minut
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry