• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pessar

Pytajka123

Zaciekawiona BB
Do osób z pessarem
1)Zakładali wam go w szpitalu czy może normalnie na wizycie u ginekologa?
2) Jeżeli w szpitalu to czy trzeba w nim zostać?
 
reklama
Do osób z pessarem
1)Zakładali wam go w szpitalu czy może normalnie na wizycie u ginekologa?
2) Jeżeli w szpitalu to czy trzeba w nim zostać?
Ja zakładany miałam na wizycie prywatnej u ginekologa z tym ze wcześniej miałam sprawdzane czy nie ma żadnej bakterii. Co do zakładania w szpitalu nie mam pojęcia jak to wyglada ale znając życie pewnie każą zostać
 
Zakładany miałam w prywatnym gabinecie u swojego lekarza prowadzącego i oczywiście wcześniej miałam wykonywany wymaz by sprawdzić czy nie ma żadnej infekcji.
Jutro będę miała już zdejmowany i z racji tego, że mam od razu mieć ktg a mój lekarz ma dyżur w szpitalu to mam wpaść do gabinetu na oddziale i go tam zdejmie.
 
Miałam zakładany w szpitalu i trzeba zostać na obserwacji, ok. dwie doby po założeniu. No i leżałam 8 dni w sumie, czekając na wymaz i potem obserwacja...
Obserwacja po założeniu pessara?:p to chyba wytłumaczenie żeby minęły te trzy doby. Ja miałam dwa razy i oba razy w prywatnym gabinecie i po 5 minutach wychodziłam do domu :p
 
Obserwacja po założeniu pessara?:p to chyba wytłumaczenie żeby minęły te trzy doby. Ja miałam dwa razy i oba razy w prywatnym gabinecie i po 5 minutach wychodziłam do domu :p

Byłam tam 8 dób, więc to nie wytłumaczenie na 3 doby. W szpitalu po prostu po jego założeniu jest obserwacja czy szyjka się nie skraca mimo posiadania go.
 
reklama
reklama
Jak ja leżałam w szpitalu, to na sali ze mną leżała dziewczyna, której właśnie mieli zakładać pessar. Jej lekarz prowadzący pracował w szpitalu, więc ją przyjął na oddział. Po założeniu pessaru wyszła albo kolejnego dnia, albo po dwóch dniach, już nie pamiętam dokładnie. Ale też leżała ze 2-3 dni przed założeniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry