Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja czapeczkę zakładam ale tylko jak Misiek jest poza wózkiem no i jeśli świeci na niego słoneczko, strasznie się poci w czapeczce. Dziś byliśmy 7 godzin nad morzem!! Od 8 rano
Pozazdrościć... Taka to pożyje
Ja czapeczkę zakadam jak mocno wieje, a jak lekko powiewa to tylko poza bejbowozem, na słoneczko nie jest narażony, bo my wolimy cieć, a ja to w ogóle noc wolę
Ja zakladam kapelusik albo cieniutka czapke z daszkiem,jak wychodze z Natka
w południe,jak wychodze na spacer koło 17,18 i jest bez wietrznie to nie zakładam.
aha czytałam o tych pieluszkach, cena mnie powaliła... hehe, i jakoś nie chce mi się babrać z praniem... i gdzie ja to powieszę na 27 m^2??? :
Wiktor ma zakładaną płócienną czapkę z otworkami jeśli jest wystawiony bezpośrednio na słoneczko, jeśli jest schowany, czyli ma nad sobą daszek wózeczka to ma gołą główkę... zresztą z czapką czy bez jest mokry calusieńki, bo go włoski grzeją masakrycznie...
Ja mimo niewłosionej nadmiernie czachy nie zakładam Marysi nic, bo tez i nie wystawiam jej na słońce. No, chyba, ze dziadek z nią sie udaje na przegląd kwiatów w ogrodzie (fuksja w doniczce-pyszności kwiatek ;D) to wdziewamy głupawy kapelutek. No i oczywiście jak jestem w pracy, to pojęcia nie mam, ale wydaje mi się, ze i mama i teściowa też jej coś tam zakładają.
Pampersy u nas średnio ok 6 dziennie, ciagle 3 Huggiusy u mnie sie nie sprawdziły.Jakoś Tosi pupa wygląda normalnie tylko po Pampersach - po innych jakas zaczerwieniona.Za to jeżeli chodzi o chusteczki do pupy to polecam Bella Baby Delfi z mleczkie.Moim zdaniem najlepsze.
Czapeczka - kapelusik zwykle zakładany jak powiewa.Jak powietrze stoi tak jak od kilku dni to nie mam sumienia jej meczyć i na NADMIERNIE OWŁOSIONĄ SKÓRĘ GŁOWY pakowac czapkę.Tosi włosy to jakby czapka
ja jak nie wieje mocno to tez juz nie zakładam, bo głowa choc prawie łysa to mokra ;D
My dzis wyszlismy do parku i pod drzewo jak zwykle. Posiedziałam pół godziny i myslałam ze nie wróce do domu, taki normalnie zar z nieba. Wyszłam dopiero po 17, ale wcale nie było duzo lepiej. Dzis ogląśdałam pogode to do czwartku tak ma być. Normalnie szok, a miłao byc chłodno w lipcu