reklama

Pielęgnacja dziecka

reklama
a ja mam całe dziecko pocięte przez komary :( Kurna wszystko przez tą wieś. Jemu się to zdaje wisieć totalnie, ale jak na niego patrzę to mi przykro, że go nie upilnowaliśmy, chociaż był cały czas opatulony w wielki ręcznik, na rękach u nas :(
 
heh, ale on chciał się przytulić, zjeść i w kimę.U nas nie ma komarów, a tam między tymi polami, brrr... na dłoni naliczyłam (swojej) 18 ukąszeń, coś mi się fotki nie chcą ściągnąć bo bym wkleiła, szok
 
Łomatko Dziewczyny, co ja przed chwila przezylam...Marcel do dwoch dni nie robil kupki. Widze, ze od wczoraj wieczor maly prezy sie i propbuje cos urodzic ale nie moze. Nie meczyl sie zbytnio, wiec nie chcialam ingerowac czopkiem.Pare minut temu jak go -przebieralam zaczal znowu przec. Pomagalam mu naciskajac nozkami na brzuszek, a ta cholerna kupka wychodzila z dupci i sie chowala jak pzrestawal przec. Taka byla twarda, ze maly nie mog jej wykupkac.Pomagalam mu masowaniem brzuszka, delikatnym przyciskaniem nozek...kupka wychodzila i sie chowala. No i jak juz wyszla tak ok 1 cm Marcel zaczal plakac, bo nie mogl pewnie juz jej cofnac.Wil sie na wszystkie strony a kupa za nic nie chciala wyjsc. Plakal biedny a ja razem z nim. Matko kochana, w koncu wyszla, ale co sie nameczylismy. Pupcia czerwona i pewnie bolaca. Posmarowlaismy mascia i mam nadzieje ze pomoze. Marcelek teraz usmiechniety, rozgadany. Ech, czemu dzieciaczki musza tak cierpiec?
Jak myslicie, czy to moze byc np po brzoskwiniach bo akurat dwa dni dostaje?
 
biedny Marcelek zatwardzenie, ale musiał się nacierpieć. Ja nie mam pojęcia po czym to... Miś też przez 2 dni kupki nie robił ale dziś zrobił taką już bardziej dorosłą :) po marchewce
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry