• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pielęgnacja dziecka

reklama
oj Misia uwazaj... pamietam jak ja myslalam ze zawalu dostane jak Hubert spadl...teraz pilnuje go jak oka w glowie :-)
a co do zasypiania to w domu zasypia sam w lozeczku ale musi byc najedzony, jesli nie chce mu sie spac za cholerke nie zasnie wiec mmusi sie wybawic a potem idzie spac....u rodzicow dotej pory kolysanie w wozku spiewanie kolysanek...mordenga od kiedy spi ze mna w lozku sam zasypia :-) i wcale nmie tulac sie do mnie...moje male tak sie wierci ze nawet pprzytulic sie nie chce :-( no chyba ze chodzi o cyca...
 
Tylko u nas Tracy okazala sie totalnym niewypalem??
Po jakis pojedynczych sukcesach (chyba przez przypadek), doszlo do tego, ze mala plakala juz w momencie odkladania do lozeczka. Nie bylo nawet kilku sekund spokoju po polozeniu.
Wygladalo to tak:
klade pierwszy raz (jak mala zaczyna okazywac objawy checi snu), lezy kilka minut w lozeczku spkojnie. Zaczyna marudzic. Glaskanko. Przytulanko. Nie pomagaja. Wyje. Wyjmuje z lozeczka. Uspokajam. Do lozeczka. Wycie natychmiastowe. Wyjmuje uspokajam. Wkladam. Wycie. Uspokajam (juz znacznie dluzej). Pochylam sie na lozeczkiem probujac plozyc, wycie. Nie dalo sie nawet plozyc spokojnego malucha.
Usypiamy w lozku teraz (najczesciej). Moze to robic juz Robert, babcie obie. Mala jest zadowolona. Ja moge tez ululac w lozeczku. Ale jestem caly czas przy malej. I przytulam sie twarza do jej buzi.
Nie jest zle. Stosuje teraz metode malych kroczkow i widze, ze skutkuje.
 
dobra Kira, żeby nie było u mnie tak rózowo to powiem, że tylko w domu w swoim łóżeczku tak pięknie Zuzia zasypia. Jak jesteśmy w gościach, to Zuzia strasznie się rozprasza i też musze się do niej przytulić zeby zasnęła, i mamy opanowany taki myk że trzeba dziecku zasłonić oczki bo inaczej wszystko ciekawe i wierceniu się nie ma końca.
 
Ja juz pisałam,że Irenka budzi się w dzień co pół godziny i płacze, trzeba dać jej smoczek lub przytulić. Po kilku takich sesjach (śpi maksymalnie półtorej godziny) jest zła, niewyspana, zmęczona i marudzi tym bardziej. Przeczytaliśmy "Uśnij wreszcie" i pełni dobrych chęci zaczęliśmy uczyc dziecinę samodzielnego zasypiania. U kilku moich znajomych pomogło rewelacyjnie.
Pierwszy dzień - Irenka płacze 40 min ::) ja obgryzam paznokcie. W końcu zamęczona zasypia. Budzi się jak zwykle co pół godziny, w nocy co dwie. Za każdym razem płacz.
Drugi dzień - płacze po ok. 15 min, w końcu zasypia. W nocy co 2 godziny.
Trzeci dzień - Irenka płacze już w momencie odkładania do łóżeczka. Budzi się co pół godziny, w nocy co dwie. W dzień marudzi, płacze, jest nerwowa.
Czwarty dzień - płacze 10 min, po tym czasie chrzanię wszystkie systemy i przytulam ją mocno, zasypia mi na rekach.

Teraz usypia przytulona do mnie - na rekach albo na leżąco, czasem z cycem a czasem ze smoczkiem, jak widzę że odpływa powoli ("siedmiomilowe spojrzenie") to układam ją w łóżeczku. Daję lalę, buzi w czółko i usypia. Dalej budzi się co pól godziny a w nocy co dwie, ale jakoś postanowiłam to przetrwać. Może samo jej się ustawi. W każdym razie co przeszłyśmy to nasze.
 
u nas też coraz bardziej bosko :) Tosia budzi sie ostatnio ok 5.30 ale dzisiaj zamiast brać ją na karmienie dałam smoczka i obudziła sie jak mi sie właczył budzik czylu o 7.15 :)

a Tracy jak najbardziej :) u nas super :)
 
A u nas dzisiaj w dzień były dwie drzemki po pół godziny. I mega marudzenie cały dzień, łącznie z histerią gdy wymemłała całego chrupka i nie było więcej... Wykąpaliśmy juz o siódmej i śpi, oby jak najdłużej...
A w nocy ciągle pobudki co 2 - 3 godziny.
 
Ja wczoraj zobaczyłam super obrazek. Wchodzę do pokoju- Jaś się obuził i widziałam jak się rozgląda po czym powoli sam zasypia :D
Za to jak wróciliśmy ze spaceru o 1.30 to Jaś leżał w łóżku z Filipem i Zuzią (Piotrka bratankami ) i bawił się w najlepsze. Teściowa uchachana. Moje dziecko próbowało nauczyć zuzię ziabdziania smoczka. Wymacał gdzie ma buzię, wyjął sobie smoczka i próbował jej wpakować. Nie chciała, więc wsadził sobie, pokazał jak się go ssie i znowu Zuzi chciał go wsadzić i tak kilka razy :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry