reklama

Pielęgnacja dziecka

reklama
Paulina też musi sobie zdrowo beknąć, aby było ok. Choć ostatnio ulewa się mniej, a w nocy już od dawna nie biorę jej do odbicia po jedzopnku i też jest OK. A ulewanie serkiem zdarza się też.
 
Misiek nie ulewa prawie wcale...z bekaniem jest różnie...czasami w ogóle nie musi beknąć,przeważnie w nocy. Mam takie cycki, że nie ma kiedy i jak powietrza się nałykać hehe.
 
NIe wiem co się mojemu Krzysiowi stalo, ale od wczoraj przy każdej próbie przystawienia do cyca jest mega ryk. Butelka z tym samym mlekiem jest ok, smoczek jako zatyczka się sprawdza, nawet jak mu palca włoże do buźki to zasysa a jak próbuje cyca podac to się napina i ryczy. Nie mam pojecia o co chodzi. Znalazłam sposób taki ze z zassanym palcem przyciągam do piersi i szybko wymieniam palca na cyca. Jak zassie to juz jest dobrze i ciągnie aż mu po brodzie leci... ale o co chodzi to nie mam pojecia. Miała któras z was moze poobny problem??
 
tak Dziusia. Ja czasmi go oszukuje go tak jak ty tylko herbatka. Czasami to on w ogóle nie chce cyca do buzi wziąść. Zje butle i dopiero on może cycusia zjeśc. Taki cwaniak z niego.... :)

Madzia wymęczona na maksa, a o Bartoszu to nie wspomnę. Przez nasytępne 3 miesiące nigdzie nie jedziemy :P. Mam dość :P. Siostry dzieciaki oczywiście jedna jak przyjechaliśmy angina, a druga jak wyjeżdaliśmy to lało się z nosa O0. Bartoszowi mam nadzieję ze nic nie bedzie. Musielismy zostac bo przeciez mąż chrzesnym został a w innym wyapadku uciekała bym stamtąd szybciej niż przyjechałam.
Ja wczoraj byłam pierwszy raz do pracy :) , a mąż miał przez godzinę taką jazdę że ???. Okazało się że po prostu synio był głodny :-X
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry