NIe wiem co się mojemu Krzysiowi stalo, ale od wczoraj przy każdej próbie przystawienia do cyca jest mega ryk. Butelka z tym samym mlekiem jest ok, smoczek jako zatyczka się sprawdza, nawet jak mu palca włoże do buźki to zasysa a jak próbuje cyca podac to się napina i ryczy. Nie mam pojecia o co chodzi. Znalazłam sposób taki ze z zassanym palcem przyciągam do piersi i szybko wymieniam palca na cyca. Jak zassie to juz jest dobrze i ciągnie aż mu po brodzie leci... ale o co chodzi to nie mam pojecia. Miała któras z was moze poobny problem??