Antares, a jak u Tośki dzisiaj z jedzeniem ? U nas coraz gorzej, nie wiem co robić. Wczoraj znowu poszła spać na głodnego, nie chciała ssac za nic. W nocy i nad ranem ok, dzisiaj jadła może raz. Zaczyna ssać, krztusi się i mowy nie ma żeby dalej, cały czas ryczy i puszcza bąki. Boję się, ze ona się sama odstawi od piersi.
I na domiar złego okazuje się, że nie mam Myszki z kim zostawić po powrocie do pracy. Moja mam może sie nią zająć najwyżej 2h dziennie, teściowa to nie wiem czy w ogóle będzie miała czas. A ja musze na pełny etat, co najwyżej mogę tłumaczenia zabierać do domu, Bosssshhhe, co to będzie ??? Żłobek ?