Kasiiula
mamusia Pawełka :)
Martuśka a jakie ty masz?Mlody po domu chodzi juz jakby umiał to od zawsze. Teraz jestesmy na etapie uczenia sie chodzenia w butach- idzie nam juz całkiem niezle. Ja młodemu nie zakladałam wczesniej zadnych butów, po domu chodzi na boso , albo w skarpetach wiec to tak jakbysmy zaczynali od poczatku. Teraz zakladam mu butki "podworkowe" po godzince w domu i sie uczymy;-)
Aga ja w uzytkowaniu jestem bardzo z nich zadowolona.
byl naprawde spory wybor , nawet dla chlopców
] Jak ja sie ciesze...... jedna rzecz z głowy mniej. Uwazam ze sa sliczne...granatowe, takie jak chciałam. Zapinane na rzepy i z boku na zameczek - nóżka wchodzi jak nóż w masełko 
::-):-) wiec zostały na nóżkach i biegał w nich 3 godz na zakupach. Tym bardziej sie ciesze bo bałam sie zeby nie były za toporne, zeby umiał w nich chodzic.A tu taka niespodzianka. Sie trafiły jak ślepej kurze hahaha...oto one:
