• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pierwsze wakacje listopadowych bobasów:)

reklama
Hihi. jedna z kóz zjadała Majce stopę, a ta jej jeszcze rączkę do buzi wpychała, tak jej się podobało, a ludzie się dziwili, że się nie boi, a moja "Cholera" lubi eksperymentować:tak:
To było już w Holandii w Safari Parku (część, do której można wejść z dziećmi, bo reszta zwierząt raczej mięsożerna:-)), ale byli u nas goście z Polski i dużo z nimi podróżowaliśmy, więc traktuję to jako przedłużenie wakacji:-D A kozuchy były słodkie, podchodzą i same domagają się pieszczot.
 
Majka to bombowa dziewczynka.Minki słodziutkie robi ;-)

A u nas pogoda powoli się poprawia.Dzisiaj nawet trochę niebieskiego nieba widać, a nie tylko chmury :-D
A o ja i moje Potworzysko nad morzem.W Mielnie konkretnie, bo kolegę-ratownika odwoziliśmy do Mielna :-)



A więcej fotek powklejam po powrocie, bo ten internet co mam ze sobą tak zamula że szkoda gadać :no:
 
inna udanych wakacji super wygladasz z corcia na tle morza i nie widac zeby malej przeszkadzala zla pogoda:-)
sikoreczka wiec wyjazd jak najbardziej udany ja obawiam sie podrozy pociagiem i do tego jeszcze z przesiadkami:-(ale moze nie bedzie tak zle, urocza z was rodzinka a dzieciaczki super:-)
polu twoja corcia robi zabojcze minki a spanko w bagazniku mistrzostwo:-)
a ja zabiegana juz caly tydzien w niedziele wyjezdzamy wiec bede spokojna dopiero jak juz sie spakuje bo na razie to mam metlik i dzisiaj juz chyba z 10 razy wkladalam i wykladalam rzeczy bo pogoda do du...wiec nie wiem jakie rzeczy brac cieple letnie:confused:a do tego jeszcze dzieci mi sie zaziebily wiec jedziemy obladowani lekami i kuruje te moje dwa diabelki mam nadzieje ze nie bedzie z tych przeziebien czegos powaznego:blink:
 
hejka...na wyjeździe było super...spotkanie z Martynką wypadło pomyślnie...śmialiśmy się z Pawłem że w Krakowie to tylko 3 godziny trwało a teraz w Pobierowie nie mogliśmy się rozstać przez trzy dni:tak:;-). trzymam Martynkę za słowo i czekam na wizytę z niecierpliwością w Żyrku już niedługo...a tylko nie przyjedźcie to...:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Oliwka to taka grzeczna dziewczynka, Lilka wciąż jęczała a Oliwka sama zasypiała w wózeczku bez żadnego szemrania. tylko raz jak zostałam z nią na plaży to taki koncert dała że:szok::szok::szok:. ale super są te nasze foremki...
ogólnie podsumowując Lilka strachliwa, z daleka chojrak do wszystkiego a z bliska to:baffled:. chodzi o wszelkiego rodzaju kąpiele w chłodniejszej wodzie i dziwne rzeczy jak wielkie grające psy czy konie:confused:. jestem trochę śpiąca to idę spać, wreszcie nadrobiłam te wasze pisaninę a jutro postaram się wklejtać parę fotek z wyjazdu i ze spotkania z Martynką, Jackiem i Oliwcią.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry