Dziewczyny, ratunku!
Kochane majówki cycowe, czy Wasze dzieci też tak koszmarnie gryzą w cycusie? Ja już płaczę z bólu - nie wiem co się dzieje, ale przy KAŻDYM karmieniu Miki w pewnym momencie zaciska z całej siły zębiska na brodawce (ma dwie dolne jedynki i jedną górną dwójkę, która wychodzi dopiero na moje szczęście), i potem szarpie głową w bok....
Nie wiem co robić, bo boję się karmić! A dziś spróbowałam ściągać pokarm i tak mnie bolały te pogryzione cycki, że nic nie udało mi się ściągnąć....
Nie wiem, czy on tak robi bo go bolą dziąsła, czy może ja mam mało pokarmu (nie wiem czemu miałoby tak być), a może on już nie chce cyca? (Maks na podobnym etapie też gryzł, tylko jeszcze mi się tak wymownie w oczy patrzył, że od razu było wiadomo że już nie chce).
Jestem bliska podjęcia decyzji o końcu karmienia, bo tak mnie już bolą brodawki, że dziękuję bardzo.