Cześć dziewczyny. Czy jak przyjmowałyście luteinę dopochwowo miałyście robioną cytologię albo posiew? Mam plamienia właściwie od miesiąca, najpierw były większe ciemnobrązowe ślady na papierze toaletowym (tylko rano), teraz niewielkie np. niewielka ilość śluzu koloru ciemno brązowego rano na papierze. Wszystko trwa już od ponad miesiąca i w tym czasie kilka razy już byłam u ginekologa, z dzieckiem wszystko dobrze, lekarz nie wie skąd plamienia, na badaniu już ich nie ma. Dziś np. wyleciała mi rano luteina koloru kawy z mlekiem. I teraz zastanawiam się czy to może nie jakaś infekcja, choć objawów takich jak np. swędzenie czy pieczenie nie mam. Lekarz ani razu nie zrobił mi w ciąży cytologii ani posiewu, wydaje mi się że to pewnie dlatego, że przyjmuję luteinę. Czy jak brałyście luteinę dopochwowo miałyście robioną cytologię albo posiew?