reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

reklama
buuu. Moja wlasnie zasnela, wywiesilam pranie i dlatego tu wdepnelam, bo mam chwilunie. Jasssssssne, i w miedzyczasie musialam juz leciec trzasc lozeczkiem, bo smoka wyplula i kwiczy. Oooo, i znow... fruuuneee... ;)
 
My jesteśmy farciarzami, bo Zosia funkcjonuje jakby ktoś ją zaprogramował, od poczatku zasypia i spi w łóżeczku, wózek jest oki, nosić jej nie trzeba było do tej pory właściwie wcale-pomijam zwiedzania domu i przytulanki. Teraz z tym siadaniem ma jazdę więc wiadomo, że na rączkach. Boję się tylko, że jak jej się odwidzi to tak nam da popalić, że sobie rady nie damy:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry