kropecka
Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
u nas w ogole do szpitala dzieci nie wpuszczaja ponizej 7 r.ż a kobieta po poridzie sama nie moze sie ruszyc poza oddzial (jak olek lezal na wczesniakach to musialam sie prosic salowej za kazdym razem zeby mnie winda zwiozla na dol). Głuszek, u mnie dopóki Olek nie skończył 3 miesięcy z hakiem też była sielanka. Olek dużo spał, miałam czas na sprzątanie, zabawę z Wiktorem itp. Później Olkowi zwiększył się czas czuwania i zaczął się chaos (jeszcze w tej głupiej kawalerce nie ma jak go uśpić żeby miał ciszę i spokój). Na szczęście Olek opanował już siedzenie, zaczyna się interesować zabawkami więc mam nadzieję że już niedługo będę miała chwilę wytchnienia.
A co do opuszczania sali i oddziału po porodzie to u nas tego nie pilnuja mozesz zaraz po porodzie zejsc na parter czy gdzie tam chcesz nikt nie pilnuje tego9ale na krótko) ja po CC miałam o 10rano to na drugi dzien ok 11 zeszłam juz na parter po schodach do sklepiku po wode. owszem jest u nas winda ale wolałam schody. Nikt nic nie mówił a i te dziewczyny co ala papierochy to tak samo 2godz. po naturalnym juz na dole z papieroskiem....
