to ja Wam powiem jak to było z moimi laskami, dla Ciebie Ola głownie, bo Ewa nie miała skończonyc (choć rocznikowo tak)3.lat... niby spoko maroko,ale ewa bardzo wrażliwa zawsze była...więc tu kukała do wyrka,a ja ola tom miała mega wyrzuty sumienia,więc nie wdzięczyłam się do Kini kiedy Ewa tomna była tylko jak wnocy na jdło się przebudziła to wtedy se ją mogłam obściskać, obcałować itp. i jak przyszła do mnie do szpitala obkukać Kinię to normalnie nie do wiary jak ja się cieszyłam, jaka stęskniona byłam i ona też

))a potem, no cóż proza

jak ewa zero butli i zero smoka, wiec non stop na cycu i najlepiej było jak mi obie zaypiały na kolanach., a ja sama zonk

b.często brałam ewe na kolana jak małego trola karmiłam,bo jakoś potrzebowała, pieluchy zawsze wynosiła, podawała itp.ale często też pytała kiedy oddam tego dzidziola do szpitala....a teraz tłuką się jak pomylone

))mówię Wam posiurać się idzie jak się piorą....hahahaha....a niestety Kinia wszystko co Ewa głupiego wymyśli łapie szybciej niż skuma o co w zasadzie chodzi....generalnie do roku była rzeź, potem z górki,ale wiem,że Ewa musiała szybciej dorosnąć niż chciałabym ja czy ona nawet,bo przestała być w centrum uwagi,ale na pocieszenie powiem Wam,że Kniajest większą zazdośnicą niż Ewa...

))jeśli o inne dzieci chodzi nie tylko o Ewę,ale jakiekolwiek...mama jest jej i finito

)))a poza tym to drę na nie mordę jak pomylona, pewnie całe osiedle mnie słyszy,ale Ewa jako starsza siostra pokazuje jej wszystko, czego bym nie chciała

)))))))