reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

a ja mam w domu wyjatkowo chlodno. zawsze mi jest za duszno ale dzisiaj jest ok. brzuch oczywiscie mnie pobolewa ale ja juz w to nie wierze ze to moze cos oznaczac wiec siedze i czekam na Macka. fajnie ze weekend sie zaczyna. nie bede tak myslec o porodzie :)
 
reklama
Ja mam chłodno w sypilani, kuchni i pokoju marysi (strona północno - zachodnia)
w salonie (tam mam telewizor :() mam strasznie goraco (strona południowo-wschodnia) - stąd jestem poniekąd skazana na komputer. HEHE. Przynajmniej do 15.00 - bo potem musze iść zrobić obiadek :)
 
A ja przed chwilą się obudziłam. Sen mnie dopadł w trakcie czytania, chociaż kniga ciekawa. Wypiję kawę i jazda z Piotrkiem na próby. Przynajmniej teraz mu potowarzyszę :)
 
ja już obiad upichciłam i czekam na męża - będzie za godzinę a już mnie tak skręca zeby zjeść - w ramach rekompensaty że musze jeszcze czekać godzinę to sobie zrobiłam koktajl truskawkowy
 
Ja juz drugi dzien leniuchuje i nie robie obaidkow, ale moj maz nie narzeka bo jak jest goraco to n nie lubi duzo jesc:)A ja zawsze cos tam przekasze.
Gluszek-ale taki koktajl to bym chetnie wypila:)
 
Kurcze zazdroszcze takiego męża - mój to je nawet jak jest 40 stopni.
a koktajlik Izusia nic trudnego - ubierasz się, lecisz do sklepu po mrożone truskawy i mleko - rozmrażasz,miskujesz dajesz cukru i piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiijesz do dna!!!
 
reklama
Cieszę się że przepis sie sprawdził, a ja wcinam zielone jabłko, i magnum Classim mi sie rozmraża i jescze mam lassagne na dziś - normalnie uczta
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry