reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

Tak, przewoza w nocy i reszta sie budzi :(
Kurcze jak zaluje, ze nie mam dla Was czasu :(
Przez problemy Ali z brzuszkiem - jest ona taka absorbujaca :( Poza tym kazda wolna chwile (a naprawde ich malo) musze poswiecic na ogarniecie domu i nauke. Nie wiem jak to bedzie z uczelnia - watpie, ze uda mi sie przy Alusi uczyc :(
Buzka dla Was i przepraszam, ze tak rzadko zagladam. Mysle o Was i brakuje mi Was
 
reklama
ja wolę urodzić w dzień ewentualnie wieczorem
poród nocny był dla mnie masakra niedość że przysypiałam pomiędzy skurczami to jeszcze dygotałam z zimna taka rozbudzana do badanka  :P :P
 
a+t+  no szkoda ze teraz juz cie nie ma tyle co kiedys ale przeciez to jest w 100% zrozumiale. na pewno przyjdzie taki czas ze kazda z nas bedzie miala nieco wiecej czasu i powrocimy do codziennych pogaduszek. ja narazie niezmiennie mam baardzo duzo czasu i troche tutaj na forum tak za cicho dla mnie, no ale u mnie przeciez to tez niedlugo sie juz zmieni.
 
Mnie to juz wszystko jedno czy bede rodzila w dzien czy w nocy, ja po prostu juz chce rodzic!!!Tam bym chciala tulic juz naszego skarba:)A tu ani widu ani slychu a skurcze czasem sie pojawia ale zaraz zanikaja:(
 
a+t - biedactwo - ale odwiedzaj nas na miarę możliwości

a co do studiów to nie zamartwiaj się dasz sobie radę - najwyżej weźmiesz sobie rok lub pół roku dziekanki - ja tak zrobiłam - bo nie miałam z kim Anusi zostawić ( a wczasie dziekanki zaliczałam kilka przedmiotów z następnego semestru - i w następnym roku już było mi łatwiej - po prostu podzieliłam sobie jeden rok na dwa lata) - u mne też Ania miała kolki :( , Mirek też ma - ale nie zawsze - np. wczoraj nie miał - w nocy tez nie ma ( tylko w szpitalu miał w nocy) - za to w dzień jest strasznie absorbujący - spodobało mu się na rączkach i tylko chce być na rączkach.
Z tego noszenia na rączkach to naciągnełam sobie mięśnie szyji i teraz potwornie cierpię ( już od wtorku ) - a żeby tego nie było za mało to mnie boli gardło i boję się żeby Mirak mi się nie przeziębił - no i Ania strasznie chora dzisiaj wraca z zielonej szkoły
uff - ale się rozpisałm
 
zycze zdrowka maluchom i sil mamusiom!!!!
co do studiow to coz, ja tez mam egzaminy do zaliczenia po porodzie i sie uczylam juz, a potem mam nadzieje sobie powtorzyc i zdac :)
a w przyszlym roku to pewnie jakis zlobek by trzeba znalesc, ale zal mi dzieciaczka.....chociaz ja mam studia artystyczne wiec duzo zajec na uczelni nie ma i mozna w domu pracowac.
 
reklama
gosiek, ale nie jest zle, bo dajesz rade rownoczesnie na kompie pisac ;D
to taka niby banalna rada, ale w szkole rodzenia mowili nam, zeby koniecznie na poczatku karmienia/noszenia pomyslec czy nam jest wygodnie, bo czasem sie zapomina o tym.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry