reklama

Plotki, ploteczki, pogaduszki...

reklama
ja tak myslalam, zeby moze dzisiaj po wizycie u gina?
ale jutro chyba bardziej bedzie pasowac, tak jakos wieczorkiem ;D
tylko czy nie chcialysmy sie jeszcze na jakies kino zalapac przed porodem?
 
tzn bo ja zakladam ze to jednak kilka godzinek trwa, wiec jakby sie zaczelo wieczorem to pewne skonczyloby sie nastepnego dnia. a poniewaz dzisiaj jest 17 a ta liczba jest taka jakas dziwna, nieparzysta i w ogole przez nic sie nie dzieli to mogloby sie zaczac dzisiaj wieczorem i skonczyc jutro :) a w ogole to juz mowilam mackowi ze chcialabym urodzic w nocy w takiej horrorowatej atmosferze. na dworzu burza z piorunami, ulewy, porodowka taka opuszczona, przygaszone swiatla. taki klimacik, zeby pozniej bylo co wspominac ;)
 
hardcorowa fantazja kropecka ;)
w nocy tak czy siak sie podobno lepiej rodzi bo jest spokoj i calkowicie sie zgadzam, ze 17 to glupia data i 18 o wiele lepiej wyglada ;D
czyli zaczynamy dzisiaj wieczorkiem i gdzies miedzy polnoca i wschodem slonca bedziemy mialy juz synusiow?
super >:D

gluszek, co sie wylamujesz? :P
 
No bo co sie będę szczępić o te 3 dni? A tak t osobie do kina jeszcze pójde - popcornu sie najem i moge iść w sobotę rodzić (mąż ma w niedziele komunie, więc w niedziele mam zakaz) Dopiero moge w poniedziałek
 
mnie juz nie stac na kino, za cala dostepna w tym miesiacu kase kupilismy sobie kamere :) a tez bym sobie na ten kod poszla bo potem jak urodze to nie ma szans.
 
reklama
a jak to jest, jak urodzisz w srodku nocy to kiedy przechodzisz do tego pokoju z innymi mamami? tez w srodku nocy? i co i one wtedy wszystkie sie budza?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry