Mala doza zartu:
*******************************************************************************
-Dlaczego bijecie tego chłopca?
-Bo źle napisał dyktando.
-A co to was obchodzi?
- Bo myśmy od niego ściągali.
*******************************************************************************
Do policjanta podbiega Jasio:
- Panie władzo! Tam za rogiem ktoś bije mojego tatę.
Policjant przychodzi na miejsce i widzi dwóch facetów okładających się pięściami.
- Który z nich jest twoim tatą, chłopczyku?
- Oni właśnie to sobie wyjaśniają.
*******************************************************************************
A to ZAGADKI:
Weź kalkulator... Zrób test a zobaczysz jaki będziesz zaskoczony. Trzymaj się poleceń. Nie czytaj końca zanim nie będziesz miał wyniku, ok?
Zaczynamy:
1)wybierz liczbę nocy w tygodni ile chciałbyś uprawiać sex,
2)pomnoz te liczbę przez 50,
3)dodaj 44,
4)pomnoz przez 200,
5)jesli w tym roku miałeś już urodziny dodaj 103, jeśli nie, dodaj 102,
6)odejmij rok urodzenia (np.1982) KONIEC.
Otrzymujesz liczbę 5 lub 6 cyfrowa.
Zobaczymy: Pierwsze z liczb to ilość nocy w tygodniu kiedy chciałbyś uprawiać sex, dwie ostatnie to Twój wiek, 2-ga i 3-cia liczba to Pozycja która sprawia Ci największą przyjemność.
********************************************************************************
Jedziesz samotnie samochodem nocą w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujących na autobus:
- Staruszkę, która wygląda, jakby właśnie umierała,
- Twojego dobrego przyjaciela, który kiedys uratował Ci życie.
- Cudowna kobietę (lub faceta), dokładnie taką o jakiej zawsze marzyłeś.
Komu z nich zaproponowałbyś podwiezienie, zakładając, że masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie (powiedzmy, ze jedziesz małym kabrioletem)?
Pomyśl chwilkę, zanim przewiniesz dalej!
hihihi ;D ;D ;D
Dobrej nocy zycze
Ten problem moralno-etyczny został kiedys wykorzystany w pewnej firmie na testach dotyczących podjęcia pracy.
Możesz zabrać umierającą staruszkę i uratować jej życie.
Możesz zabrać przyjaciela i zrewanżować mu się za uratowanie Ci życia.
Jednak wówczas może się okazać, że już nigdy nie spotkasz swojej wymarzonej miłości...
Kandydat, którego przyjęto do pracy (jedyny z ponad 200 zgłaszających się) nie miał wątpliwości, gdy udzielał odpowiedzi:
- Kogo bym zabrał? To proste.
Dałbym kluczyki swojemu przyjacielowi z prośbą, by zabrał staruszkę jak najszybciej do szpitala.
Sam zaś zostałbym na przystanku i wspólnie z kobieta z mych marzeń zaczekałbym na autobus...