• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Po połogu

Karolina&Zosia

Fanka BB :)
No i wracam do Was niczym bumerang. Mam nadzieję,że i tym razem mi rozjasnicie trochę w głowie. Do rzeczy: 27 września miałam cc i pojawił się Franek, cały i zdrowy, ale nie o tym. Połóg przebiegał prawidłowo I dużo lepiej się czułam niż po 1 cięciu, odchody chce się powiedzieć książkowe. W końcu 5 tygodnia przeszły w żółtawy śluz. No i się zaczęło, kiedy myślałam, że wszystko się kończy, na początku 6 tygodnia pojawiła sie żywa krew. Po doświadczeniach z pierwszą cesarką, pomyślałam,że to okres. Mimo tego, że córkę karmiłam tylko piersią miesiączka pojawiła się niemal od razu, była bardzo obfita, a każdy kolejna @ przychodzila w terminie. Zatem myślę sobie tak będzie i teraz. Ale zastanowiło mnie, że tej krwi jest sporo I pojawiły się skrzepy. Nie jakieś ogromne, ale są. Jutro mam oczywiscie wizytę u swojego ginekologa, ale chciałbym zapytać, czy któraś z Was przechodziła takie przygody? Jak to u Was było?
 
reklama
I jak sytuacja? Ja bardzo podobnie po pierwszym synku miałam (cc). Ale skrzepów nie było. Drugiego synka urodziłam z pomocą vacuum. Straciłam trochę krwi, wyłyżeczkowano mi macicę, bo został fragment błon. Skrzep wyglądający jak wątróbka, pojawił się może 2-3 dni po porodzie. Byłam jeszcze w szpitalu. Ostatecznie zbadała mnie moja gin. w tym szpitalu i wyjaśniła, że po cc do 2 tyg. mogą się takie większe skrzepy pojawiać (zatrzymują się na bliźnie). Po tym czasie nie powinny. Pewnie to @. Daj znać.
 
U mnie były również skrzepy ale położna uspokajała mnie że organizm się oczyszcza i u każdej kobiety wygląda to inaczeej, krwawienie ustało więc byłam spokojna.. nawet nie pomyślałam aby to mogła być miesiączka. :rolleyes2:
 
Hej, sytuacja wygląda następująco. Po wizycie okazało się, że najprawdopodobniej to miesiączka, ale wystąpiła przynajmniej o 2 tygodnie za wcześnie, co poskutkowało takim właśnie bardzo silnym krwawieniem. Na wizycie 4 tygodnie po cc macica już byla prawie obkurczona, natomiast teraz była znacznie rozpulchniona. Jak stwierdził lekarz za szybko chce przejść w tryb normalnego cyklu i nie miała szansy na prawidłowe zakończenie połogu. Dostałam leki przeciwkrwotocznie i antykoncepcyjne, bo tylko w ten sposób możliwe będzie unormowanie mojego szalonego organizmu. Po przyjmowaniu leków widzę dużą poprawę i już wiem, że każda sytuacja, choćby nie wiem jak podobna do poprzedniej jest inna i dobrze, że w miarę szybko się umówiłam do lekarza. Jeszcze trochę bym poczekała i anemia murowana, a niekontrolowane krwawienie mogło przejść w krwotok.
 
Dostałam leki przeciwkrwotocznie i antykoncepcyjne, bo tylko w ten sposób możliwe będzie unormowanie mojego szalonego organizmu. Po przyjmowaniu leków widzę dużą poprawę i już wiem, że każda sytuacja, choćby nie wiem jak podobna do poprzedniej jest inna i dobrze, że w miarę szybko się umówiłam do lekarza.
No i dobrze że tak to się skończyło, anemii nikomu nie życzę bo miałam w ciąży i było ciężko.. do dziś mam powikłania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry