• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Podróż

Moniqa

i moje dwie połówki :)
Dziewczeta mam takie do Was pytanko, jak to jest z tymi podrozami ???

W piatek ( za tydzien) jade do tesciow ( 350 km ) gdzies czytalam ze ciezarna kobieta powinna po godzinnej jezdzie robic 15 minutowe przewy i przejsc sie dla wyprostowania ciala ... hmmm... moze macie jakies pomysly co do milej dalekiej podrozy ???

W sumie niebawem wakacje i kazda z Nas pewnie gdzies wyjedzie ... a prawda taka ze w okresie wakacji brzuszki bedziemy mialy juz bardziej widoczne , moze jakies pomysly na wygodna pozycje w samochodzie itd .... ???
 
reklama
Ja na weekend majowy wybieram sie nad morze, też z 300 km., więc trzeba pewnie robić więcej przystanków. Dłużej pojedziemy niż normalnie. Ale to już tak będzie, z dzidzią też trzeba będzie robić postoje w podróży. Więc już się uczmy ;) ;) ;)
 
Monisiu, ja też czytałam, że postoje należy robić co godzinkę, półtora, aby sie rozprostować!!! Do tego należy zawsze jeździć w zapiętych pasach, nawet jak będziemy juz miały duuuże brzunia, a fotel samochodowy powinien byc ustawiony w jak najbardziej prostej pozycji, więc nie powinno się leżeć podczas podrózy!!!! I jeszcze jedno, mój gin powiedział, że na początku ciąży najlepiej nie jeździć na południe Polski, bo tam jest złe cisnienie i mozna mieć kłopoty z łozyskiem!!!!! :(
 
Monisia a jak ktos mieszka na poludniu  ? ;) ... Ja tylko slyszlam ze nie mozna latac samolotem w pierwszym trymestrze, tzn. jak nie musisz to zeby nie latac :)
 
Ja w maju (ale nie na weekend majowy tylko dopiero 15.05) też się wybieram nad morze. No i też mam już przykazanie na przystanek co godzinę i odrobinkę ruchu. A co do zapietych pasów to w pierwszej ciąży miałam stłuczkę i jak byłam w szpitalu na kontroli czy nic się nie stało to pani doktor powiedziała mi żeby pasy zapinać nieco inaczej. Tzn. zanim usiądziemy w fotelu zapiąć pas (bez nas ;D ) potem usiąść siadając na dolnej częśći pasa a tylko górną część pasa przełożyć przez ramię (tak standardowo). Chodzi o to żeby tej dolnej częśći na brzuszku nie zapinać. Podobno tak jest bezpiecznie i dla nas i dla dzidzi... Ja tak jeżdże.
 
No i dowiedzialam sie ze nie mam zadnych przeciwskazan co do dalekiej jazdy ... jupiii ... jedynie na co musze uwazac to aby miec pusty pecherz :) i oczywiscie zaopatrzyc sie w poduszki pod plecy ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry