reklama

Pogaduchy czerwcówek

na zatoki grzałam sól kuchenną na patelni i wsypywałam do lnianego woreczka, może też być poszewka od pościeli, taki gorący ale uwaga żeby się nie poparzyć kompres przykładałam na czoło.

siedzę i czekam aż moje kochane dziecko zechce iść spać..
przed chwilą obejrzał reklamę lego duplo farma ( zafascynowany jest sprzętami rolniczymi, traktorami itp) i pyta czy to Jemu kupię..mówię do Niego, że jak będzie grzeczny to może mikołaj przyniesie pod choinkę..a On na to " ee..jestem grzeczny..to dla mnie bułka z masłem..:szok: hahah..padłam;ddd
 
reklama
Malgos
:-D:-D fajnego masz synka :-) moj szaleje za dnia i w myciu to masakra. Przypomni mu sie tablet dwie sekundy jest hak aniolek i pyta bylem grzeczny??z mega usmiechem :-)

Dzieki za rady :-)
 
Witajcie :)

Nie było mnie raptem kilka godzin a tu tyle naskrobałyście, że hej :)

no wiec dane ze zdjecia to 6w0, wielkosc pecherzyka to 0.79cm a tego malego czegos ( jak dobrze zrozumialam cialka zoltego) to 0.15 cm, lekarka powiedziala ze ciaza jest tyle ze jest na tyle wczesna ze echo zarodka dopiero sie tworzy

To jak u mnie z tym, że mój pęcherzyk miał 2 cm, więc Twoja ciąża bardzo wczesna. Na następnym USG na pewno zobaczymy już fasolkę bardziej przypominającą dzidziusia z pięknym serduszkiem :)

Maślanka, kefiry, twarogi - mniam, mniam, mniam. Zawsze, wszędzie, na pierwszym miejscu. A teraz to mam jeszcze większy apetyt na to. No muszę codziennie wypić z litr maślanki albo kefirku :)

mamaAnia77 - udanej imprezki Twojego synka :)

A ja dziś wysprzątałam mieszkanie i poszłam do lekarza rodzinnego. Na szczęście dała mi skierowanie na badania (nie wszystkie co mogła) - tarczyca TSH, mocz, morfologia i obciążenie glukozą. Na posiew powiedziała, że nie ma potrzeby, tak samo na kiłę. Fajnie, że cos mam i jutro je zrobię :)

USG węzłów chłonnych Piotrusia wyszło ok. Ufff. Pani taka miła oprócz szyi, zrobiła też USG tarczycy i węzłów chłonnych pod pachą, w podbrzuszu i w pachwinach. Na szyi ma te powiększone węzły, ale wielkość i struktura w odczynie zapalnym (od kataru, zębów, przeziębień). Nie jest to zmiana nowotworowa. Ufff. Jutro jeszcze morfolgia i mocz i jak wyjdzie dobrze (mam nadzieję, że tak) to już zupełnie odetchnę :)

Dziś młody dostał kolejną uwagę - uderzył kolegę, tym razem Antka. Tak pani napisała, tylko, że moje dziecko wcześniej nikogo w klasie nie uderzyło. Raz prowokował kolegę, przezywając go w zabawny sposób i kolega walnął mojego młodego to ten mu oddał. Fakt, zaczął ale nie on pierwszy uderzył. Pani jest chyba uprzedzona do mojego syna. Widać wyrobił sobie opinię. A dzis akcja z kolegą była taka, że kolego mojemu młodemu dwukrotnie przytrzasnął rękę szafką (specjalnie niby), więc młody zamiast iść do pani (tak mu każemy, bo teskty by oddał wykorzystuje pod siebie, cwaniak jeden) wykorzystał chwyt z judo i sprowadził delikwenta do parteru na co ten uderzył go w brzuch i się zaczęło. Oczywiście pani oskarżyła o wszystko tylko mojego Piotrka, choć powiedział jak się sprawa miała i przyznał się, że kolegę później uderzył. No i uwaga gotowa. Jutro konsultacje ale wcale nie mam ochoty iść. Odbiorę go ze szkoły to sobie z pania pogadam.

Wcześniej miałam ochotę jej nawrzucać. Ale emocje opadły i musze jakoś to dobrze rozegrać. Bo przeciez wiem, że pani chce dobrze dla kazego dziecka (mam taką nadzieję) a ja jestem emocjonalna i impulsywna i chlapnę coś czego nie powinnam. Choć młody dziś mi się prawie popłakał i powiedział, że nie chce chodzić do tej szkoły bo niezależnie co zrobi, czy jest grzeczny, to pani i tak jego o wszystko obwinia. Powiedziałam, że na pewno tak nie jest. A jeśli czasem ma takie wrażenie to sam sobie zapracował na taką sytuację.
Co radzicie? jak z pania porozmawiać? Bo mam ochotę na nia nawrzeszczeć (pewnie hormony ciążowe). Może tak zrobię. Nawrzeszczę na nia a potem zwalę na ciążę :P hehehe. Wiem, że młody to niezły ancymon. Ale pani sobie ewidentnie nie radzi. Ech...

Ponawiam pytanie: czy miałyście zlecone przez gina badanie na LISTEROZĘ? A czy POSIEW MOCZU I KIŁĘ (VDRL) też?

Ja jestem administratorem i moderatorem innego forum, więc się trochę znam. Ale chyba wolę by inna mama sie tym zajęła :)
 
Co sie stało???? O co poszło, że aż tak jest źle????

cóż pokłóciliśmy się bo nie miałam ochoty się do niego przytulić ... i co do czego doszło to powiedział na głos wręcz krzycząc " Kamil nie jestem twoim ojcem " .... serce mi pękło .... faktycznie nim nie jest ... ale młodego wychowujemy razem od maleńkości ..... płakać mi się chce ....................................................................................
 
cóż pokłóciliśmy się bo nie miałam ochoty się do niego przytulić ... i co do czego doszło to powiedział na głos wręcz krzycząc " Kamil nie jestem twoim ojcem " .... serce mi pękło .... faktycznie nim nie jest ... ale młodego wychowujemy razem od maleńkości ..... płakać mi się chce ....................................................................................

Hmmmm.... troche sie przyczepił chłopina. Nie denerwuj się. Poczekaj aż emocje opadną. Zajmij sie dzieckiem. Porozmawiajcie na spokojnie jak ochłoniecie i nie przy dziecku.

ja też przecież jestem po rozwodzie i mam partnera. Róznie dogaduja się z młodym. Tzn. kiedys było lepiej. Ale mój P ma dość młodego wybryków i zachowań w szkole. czasem sie o to kłócimy. Ostatnio jest jakby lepiej ale tez nie tak do końca jakibym chciała. Ale akceptują się i szanują.

A Kamil wiedział, że to nie jego tata? Choć nawet jesli to i Twój Twój chłop zachował się jak gówniarz.

Musze na razie synem się zająć ale będę później.Nie łam sie kochana. Ochłoń, bo emocje to zły doradca - a mówię Ci to ja - emocjonalna do kwadratu :)
 
ech dziękuję Ci :* ciężko jest . płaczę i trzęsę się ale masz rację zajmę się Młodym bo on nie rozumie co sie stało ale ja wiem , że to zostanie w jego świadomości ...

no nic ide go ululać i może jeszcze tu zajrzę dziś :*

trzymajcie się cieplusio kochane :*
 
reklama
ech dziękuję Ci :* ciężko jest . płaczę i trzęsę się ale masz rację zajmę się Młodym bo on nie rozumie co sie stało ale ja wiem , że to zostanie w jego świadomości ...

no nic ide go ululać i może jeszcze tu zajrzę dziś :*

trzymajcie się cieplusio kochane :*

To postaraj sie wyluzować i nie stresuj dziecka. Wytłumacz, że nic sie nie stało. Że ludzie czasem się kłócą ale kochaja nadal. I że kochacie jego. A jak ochłoniesz z to chłopem pogadaj.

Młody kończy kolację i zaraz spać. A ja ciągle biję się z myślami jak tu jutro porozmawiać z wychowawczynią i jej nie zagryźć :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry