Amandla- dzieki! poczytalam jeszcze troche na necie i juz calkowicie zglupialam :-(
wszedzie troche inaczej pisza, rozbieznosci spore.
a wiec bylam dzis w poradni wazyc malego no i wyszlam podlamana i sie splakalam jak glupia, nie wiem co robic, do tego czuje sie winna....
moj maluch slabo przybral na wadze, tylko o 80 g przekroczyl swoja wage urodzeniowa, przy wypisie mial 3120 g a teraz 3480 (urodzony z waga 3400g) a ma 3 tygodnie i 2 dni.
do tego moje wyniki nic sie nie poprawily, polozna tez jak moj maz powiedziala, ze slabo wygladam i trula mi o jedzeniu, ze jak zostaje sama w domu to mam miec na pol dnia przygotowane iles tam racji zywieniowych i takie tam...
w kazdym badz razie kazaly dokarmiac, zeby na mnie nie wisial non stop, a ja mam dojsc do siebie i jak bedzie dobrze ze mna to wrocic tylko do piersi...yhy juz to widze; to samo mialam z Julia, walczylam o to karmienie piersia, a jak mala poczula butelke to na piers sie wypiela i 6 tygodni tylko trwalo cycusiowanie :-(
teraz pewnie czeka mnie powtorka z rozrywki:-( a tak chcialam malego wykarmic piersia przynajmniej przez te pol roku :-(
no to posmecilam
