Dziewczyny, mamy tu wiele przykładów, że leki zabronione w Polsce są zalecane w innych krajach i na odwrót, więc pewnie podejście do szczepień jest różne, szczepionki też są różne, wiec nie ma co porównywać, albo ganić podejście lekarzy.
Ja dawno temu raz szczepiłam się na grypę i rzeczywiście mniej chorowałam w tamtym sezonie i szybciej zdrowiałam, ale tak na prawdę chyba nigdy nie miałam książkowej grypy, raczej zapalenie gardła, krtani czy oskrzeli, nie widzę więc powodu, żeby się szczepić przeciwko grypie.