dzień dobry,
mały po cycu przysnął, ja pranie wstawiłam, ale przeziębienie mnie jakieś wzięło i czuję się do dupy :-(
i nie wiem co na obiad zrobić już przez ponad 3 tygodnie jem w kółko to samo praktycznie, jakiś pomysł któraś ma dla karmiącej matki na coś do jedzenia
no cóż mogę powiedzieć oczekującym....
ja na tydzień już przed porodem czułam się bardzo ciężka,chodziłam już tak jakoś jak słonica ociężale i niechętnie, czułam że brzuch zaczyna mi przeszkadzać już na maksa, np jedzenie w pokoju przed tv przy ławie było marzeniem, nie mogłam bo brzuch uciskałam

zaczęłam więcej leżeć i to co już mi się nie zdarzało od dawna przysypiałam w ciągu dnia
więc u mnie nie było tego nagłego przypływu energii a mieszkanie jakoś wcześniej latałam i ogarniałam jakoś 2-3tyg do porodu (to tak zwane wicie gniazda

)
co do skurczy to takie
napinanie brzucha tylko czułam bez większych bóli czy skurczy ot tylko brzuch się napinał, twardniał, stawiał czy jak to jeszcze zwał rano o 10 w piątek na KTG byłam i nic nie było na zapisie a o 1 w nocy zaczęły się skurcze co 10min po dwóch godzinach już co 5 min a na porodówkę dotarłam z 7cm rozwarciem
tak więc dziewczynki życzę aby te wasze maleństwa nie dały wam większego wycisku i bez problemu i szybko życzę żeby przyszły na świat a później niech jedzą, śpią i robią kupki i tak przez pierwszy miesiąc
