Cześć dziewczyny,
ale się uzbierało postów
Jeśli chodzi o aspirator - ja używam nose frida i wody morskiej DisneMar. Jestem z niego zadowolona, a używam go codziennie do oczyszczania noska. Faktycznie trzeba mocno pociągnąć, ale dla mnie to nie problem, a maluch się do tego przyzwyczaił i jest ok. Woda tej firmy, też jest najlepsza, a przetestowałam 4-5 różnych firm. Najlepiej się ją aplikuje i nie zacina się.
Co do spania: wieczorem zasypia ok 20:30-21 i śpi do 5-7 rano, zależy chyba od tego jak bardzo się najadł wieczorem

W dzień śpi jakieś 40 minut między śniadankiem a 11, gdy wychodzimy na spacer (zazwyczaj ok 9:00). Na spacerze od 1 do 3 godzin. Na spacerki chodzimy codziennie chyba że pada, albo bardzo mocno wieje. Jeśli zostajemy w domu, to śpi ok 1 godz. potem ok 14-15 jeszcze jedna półgodzinna drzemka i ok 18 ostatnia. Co do spacerów, to też średnio lubi ubieranie, ale jak już zakładam czapkę to się uspokaja, bo wie, że zaraz wychodzimy

W ogóle to tak się przyzwyczaił do takiego rytmu dnia, że jak do 11 nie wyjdziemy z domu to mega płacze i uspokaja się dopiero w wózku.
Bąki też puszcza, ale nie śmierdzące. Kupkę robi 2-3 razy dziennie. Na wadze pięknie przybiera bo już mamy chyba ok 8 kilo (szaleństwo) i 68 cm wzrostu. Nie jest grubaskiem, ale jak na swoje niecałe 3 miesiące jest bardzo duży.
Karmię synka tylko piersią. Ssie zazwyczaj jedną, chyba że mu mało to dostaje drugą. Karmienia różnie - od 5 min (jak mu się chce tylko pić) do 20-25 min. Pokarmu mam dużo, bo jak odciągam to ok 120 ml bez problemu schodzi, a jak mam pełną pierś to spokojnie 180ml ściągnę. Raz jak zostawiłam malucha na kilka godzin z babcią i nie miałam gdzie ściągnąć pokarmu, to tak mi się przepełniła, że ściągnęłam na raz 280 z jednej, ale toi był wyjątek.
Brzuchata, skoro twój maluszek ładnie wrócił do ssania piersi to czemu dajesz mu butle? Przystawiaj częściej to ci pokarmu na pewno przybędzie. Ja widzę to po sobie: maluszek po szczepieniu miał mniejszy apetyt, to pokarmu mi ubyło, a potem jak apetyt mu wrócił to ssał jak szalony i tak mi pokarmu przybyło, że czułam się jak przy nawale.
Seforka, a co podejrzewają u twojej malutkiej? Mam nadzieję, że okaże się wszystko w porządku. Trzymam za was kciuki

Też mieliśmy takie 3 dni, kiedy mój synuś nie chciał ssać z piersi i szalał, ale nie dałam mu butli. Tak długo go przystawiałam i uspokajałam na zmianę, że w końcu mu przeszło. I odpukać mam nadzieję, że nie wróci. Nie chcę go przyzwyczajać do butelki i dostaje z niej mój pokarm tylko wtedy, gdy musi. A mm nie dokarmiam go wcale.
Od wczoraj mój synuś stwierdził, że więcej nie będzie leżał i zaczął się podnosić do siadania!!! Jestem w szoku, że tak wcześnie, ale jak go trzymam w pozycji półleżącej na kolanach, to tak silnie się podnosi, że ja go tylko podtrzymuje żeby nie tracił równowagi. A wsze maluchy też już chcą siadać?
Pozdrawiamy