Zgadzam się z
@Jaasna i z
@natalia__ oraz
@boska.ka .
Każda z nas miała 16 lat, każdej z nas buzował mniej lub bardziej instynkt macierzyński, u innych był uspiony. Instynkt sam w sobie nie jest zły, jest dobry i potrzebny. Pod tym względem jest bardzo dobrze.
Natomiast zdecydowanie nie popieram świadomego (???) zachodzenia w ciążę w tak młodym wieku. Przyznam się bez bicia. Też miałam taki pomysł w wieku lat 16. Zdawało mi się, że mnie potrarga tak chciałam dziecka. No ale cóż, po pierwsze nie wspołzylismy z moim o 6 lat starszym chłopakiem (teraz mężem), chociaż na tamten czas chcąc dziecko pragnęłam stracić dziewictwo bardzo, zdecydowałam się na współżycie. Na szczęście chłopak był zdecydowanie mądrzejszy- miał stałą pracę, mieszkanie- niż ja. Powtarzał mi, że i na dziecko i na seks mamy jeszcze zdecydowanie czas. Mam skończyć szkołę, uczyć się. Jest straszy i musi o nas dbać a nie ulegać. Kusiłam jak mogłam ale był nieugięty. Przestałam. W wieku 18 lat mi się oświadczył więc próbowałam raz jeszcze ale i tym razem nic tego nie wyszło. Przylulił mnie, dał całusa w czułko jak dziecku i odmówił. Łatwo mu nie było, nie raz mi to mówi jak to wspominamy. Byliśmy przed ślubem 5 lat razem. Wyszłam za mąż za tego człowieka. Dziś mam 34 lata, 3 dzieci, 14 lat stażu małżeńskiego. Nie raz dziękowałam mu za tamten czas, za wyrozumiałość, za umiejętności pochamowania seksualnych zapędow. Ze mi nie uległ, nie wykorzystał, zadbał o nas wtedy i o nasze przyszłe dzieci, rodzinę o mnie. Wtedy bardzo się gniewałam, że jak to?? Nie chce mnie? Dziecka, rodziny?! Bardzo się złosciłam. Był mądrym, odpowiedzialnym mężczyzną. Ja zdecydowanie dzieckiem, glhpim i naiwnym, myslacym o zyciu w prosty młodzienczy sposob.Dobrze, że na niego trafiłam. Tego i Tobie życzę. Odpowiedzialności za Ciebie, za Was, bo dzieci to nie tylko słodkie bobasy a miłość to nie tylko uczucie.