devi
Fanka BB :)
Laemoniada- łącze sie w bólu usypiania. Do tego żadna z rad podanych przez dziewczyn raczej u nas nie zadziała bo kolysanki, muzyczki go nie usypiaja, wpatrywanie sie karuzel tez nie (a potraf to robic przez 45minut), przenoszenie z raczek nawet po 30 minutac tez pwooduje pobudke...probowalismy juz roznych godzin zasypiania (bo np. mowili ze moze nie moze zasnac bo za bardzo zmeczone), roznych konfiguracji- kapiel, jedzenie, spanie-jedzenie,kapiel,spanie-kapiel, zabawa,jedzenie, spanie....i nic nie pomaga, zasypia jak sobie chce :/
bez jedzenia, budzenia. ze dwa czy trzy razy było tak, że o 4 karmiłam, raz o 3 a tak to zazwyczaj 6:00 lub 7/7:30 :-) po prostu bosko.

a moze odwrotnie? kurde dajcie mi kopa na konsekwencje w odkladaniu go do lozeczka...