reklama

Poród Na Wesoło

Temat na forum 'Ciąża, poród, połóg' rozpoczęty przez agusia0611, 2 Listopad 2006.

  1. agusia0611

    agusia0611 Fanka BB :)

    Z pewnością wśród Was znajdą się takie, które miały śmieszne momenty w trakcie porodu. Być może wtedy nie było wam do śmiechu, ale z perspektywy czasu zmieniłyście zdanie.
    Napiszcie coś o swoich doświadczeniach. Być może przyszłe mamy nie będą aż tak się bały porodu.

    W moim przypadku był moment, że myślałam że mojemu szanownemu małżonkowi przegryzę grdykę. Miałam podłączoną oksytocyne w celu wywołania skurczy. Jak ich nie było- tak ich nie było, ale jak się zaczęły to mi oczy prawie z orbit wychodziły. Wtedy przyszła położna i powiedziała, że zaczyna się akcja!!!!!!! Super! W końcu! (Bo po terminie było prawie 2 tygodnie) No i ta położna oświadczyła Nam, że istnieje możliwość znieczulenia zewnątrzoponowego (czyt. 350zł).
    Na co ja: Piotrek, leć do bankomatu!
    On: Poczekaj zaraz przejdzie.
    Ja(ton wyżej): Zasówaj, bo sama pójdę!!!
    I w tym momencie przyszły tatuś co robi?? Wyjmuje z kieszeni telefon i dzwoni do kolegi: Cześć Rafał. Słuchaj, taka sprawa jest: Aga rodzi... (tu gratulacje od kolegi) ... i tak się właśnie zastanawiamy czy może warto brać to znieczulenie zewnątrzoponowe. Mhhh... Tak... Bo ona się tak dziwnie wije... Chyba zaczyna ją boleć...
    No ja nie mogę TEN CYMBAŁ dzwoni do kolegi i pyta o znieczulenie dla rodzącej. Faceta się pyta! Zeby jeszcze zadzwonił do jakiejś babki co rodziła. No Boże Święty grdykę mu przegryzę. Albo zejdę z tego fotela i go skopię!!! A potem mu się wgryzę w gardło!:wściekła/y:
    I tu go uratowała położna...
    Ona(wchodząc):No jak tam.
    Ja(w myślach):Srak tam! (potulnym głosem): Dobrze. Poproszę znieczulenie dla mnie, i dla męża podwójną porcję arszeniku.
    Ona: Oj...
    Ja: Co oj??!!?? To ja tu jestem od wzdychania i robienia oj!!!
    Ona: Głowkę widać! Pan odłoży telefon, bo żona rodzi.
    Ja: Ale chwileczkę...:no: Ja znieczulenie poproszę! Auuu!!!:szok:

    I za 5-7 minut na piersi leżał mój okazały synek 4600g i 60 cm.

    Pozdrawiam wszystkie Mamuśki
     
    • Dziękuję! Dziękuję! x 9
    • Lubię to Lubię to x 7
    • Lista
  2. aniołek77

    aniołek77 Początkująca w BB

    hmmmmmmmm ja miałam taką śmieszną sytuacje, coprawda nie byłam z mężem ale z rodzicami i tato rozśmieszył mnie tym że wszystkie jesteśmy ustawione jak kaczki do porodu,że się roześmiałam i aż co nie co w postaci skrzepów wyleciało mi na środek holu
     
  3. reklama
  4. aniołek77

    aniołek77 Początkująca w BB

    może poradzisz mi coś w mojej sprawie boję się a powiem szczerze,że nie wiem czy mam czekać jest trochę inaczej niż przy pierwszym dziecku
     
  5. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    Może nie w czasie porodu (bo miałam cesarkę) ale na początku 9 ms rzuciałam tekstem ktory mój mąż ciągle potem powtarzał w formie żartu. Miałam na sobie sweterk w paski i stanęłam przed lustrem i popatrzałam, zawołałam meża i mówię: Kochanie zobacz jak fajnie wyglądm, właściwie to nie widać ze jestem w ciąży. Na co mój mąż wybuchnął nieopanowanym śmiechem ;-)
     
  6. gumecka

    gumecka CZERWCOWE MAMY 2005

    hehe dobre z tym telefonem

    ja mialam cesarke zaplanowana bo mala za nic nie chciala sie ulozyc i do konca sobie lezala jak jej wygodnie
    wiec juz trwa porod i migiem to poszlo,mala zostala wyciagnieta na swiat i poszla do mycia
    lekarz pyta mnie(zeby bylo smiesznie to wujek mojego meza) no to co zszywamy cie no nie
    a ja mu na to
    byle szybko bo glodna jestem juz

    :-)
     
  7. agusia0611

    agusia0611 Fanka BB :)

    ANIOŁEK77 Pamiętaj, że zawsze lepiej zgłosić się na porodówkę. Jeżeli będzie szystko ok to odeślą Cię do domu. Nikt tam na Ciebie nie będzie zły, że prosisz ich o pomoc i radę.
    Przezorny zawsze ubezpieczony.
     
  8. ola_o

    ola_o MAMA MAJ '06 i MARZEC '09

    "telefon do przyjaciela"... dobre :-)

    u mnie zabawne było powitanie przez lekarza (dodam że termin miałam na 06.06 a do porodu przyszłam 27.05): "Dzień dobry. A co my tu mamy? Blondynka, lubimy blondynki, długie nogi Pani ma, widać, że w ciąży Pani jest. A co poza tym słychać?" ;-)
     
  9. krupka

    krupka Entuzjast(k)a

    Świetna opowieść agusiu! Rozbawiłaś mnie okrutnie :-D ,

    Może jednak ten poród nie będzie taki straszny?...
     
  10. reklama
  11. Agatatje

    Agatatje MAJOWA MAMA 06` Fan(ka)

    no niezle :)))) tez bym meza chciala udusic ;)

    u mnie podczas parcia lekarz, polozna i maz probowali przytrzymywac mi nogi, ale ja tak dzielnie sie opieralam, ze moja delikatna kobieca stopka wyladowala na jeszcze delikatniejszych jajeczkach pana doktora, ktory zniosl to meznie i nawet nie pisnal, mimo ze oberwal calkiem konkretnie :)))
    ale w temacie jajecznym pozostajac dodam, ze poniewaz moj syn byl w ulozeniu posladkowym, to kiedy w normalnych wypadkach pada klasyczne "widac glowke" to u mnie lekko speszony personel stwierdzil, ze "widac czesci dziecka" i moge sobie dotknac, wiec siegam miedzy nogi i co tam mam?
    jojca :))))))))
     
    • Lubię to Lubię to x 2
    • Dziękuję! Dziękuję! x 1
    • Lista
  12. ania_77

    ania_77 Mama Marcinka i Julki

    Utrzymując tematykę jajeczną ;-) Trzy dni przed porodem miałam robione USG. Lekarz je robiący był afroamerykaninem o bardzo ciemnym kolorze skóry. I mierzy, bada, coś mruczy pod nosem. Potem mówi: widzą Państwo jaka pisiora?no proszę spojrzeć ale śliczna pisiora. Mówił donośnym głosem wiec ludzie w poczekalni jego okrzyki powitali radosnym śmiechem. Ale na końcu kiedy chciałwydrukować dane i nie potrafił stwierdził:czarna magia, normalnie czarna magia ;-)
     

Poleć forum