Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
kurcze chyba tez sie wybiore do okulisty. Niby mam malutka wade wzroku. -1,75 krotkowzrocznosc.
Kurcze nie chcialabym zaniedbac tej kwestii, nawet jezeli taka wada nie jest przeciwwskazaniem do SN..
ccaroline85 fajowo to opisalas tak przyjemnie
Ja bym wolala SN ale z tego co gin powiedzial bedzie CC
Tesciowa mi ostatnio powiedziala ze po CC nie mozna karmic piersia bo sie nie ma mleka?
Jak to jest bo ja bym bardzo chciala karmic![]()
I czy mozna przy CC poprosic o narkoze miejscowa tak zeby byc przytomnym i muc zaraz dostac malenstwo?

nie wiem
szybko wyciągnęli Olusia i położyli go obok na takim stoliku, taki mokrusi i zapłakany, dali mi go zaraz do cycusia....łzy mi popłynęły... CUDOWNE UCZUCIE ;-)
W sumie chyba każda z nas ma miłe wspomnienia z porodu. i w zasadzie za drugim lub czwartym razem powinnysmy sie mnie bać ale co z tego skoro ja boje się bardzie własnie dlatego ze teraz wiem juz jak wygląda poród. Przy pierwszym dziecku człowiek idzie na zywioł, nieświadomy zagrożeń, rodzaju bólu jaki go czeka i z nastawienim wsio będzie dobrze. Teraz mam przed oczami mozliwe powikłania i komplikacje. No i zrozum rozum...Aha, bo ze mnie się lało strasznie. Ale jak się leży, to pewnie jest inaczej...zanim wstaniesz-masz cewnik. połozne nie zmieniją podkładów bo to raptem doba więc i tak z reguły wiekszośc przesypiasz a nie leje sie z ciebie az tak żeby juz podkład zmieniać. nie jest żle![]()


no i gdy mialam rozwarcie na 8 cm orzyszedl ordynator i mnie zbadal i stwierdzil ze nie ma 8 tylko ze jest 6 i ze wioza mnie na CC bo sama nie urodze....ale Pani polozna bardzo mnie prosila zebym sie nie zgadzała bo ona wie lepiej jaki jest postep porodu i ze niedlugo urodze a byla juz ok 12 no i na sali CC byla jedna i potem mialam byc ja...Moj K strasznie mnie prosil zebym sie nie zgadzala razem z polozna ale ja juz nie mogam wytrzymac bo bolalo i to nie da sie opisac ale mowie se.....ze zrobie to dla K i sie wzielam w garsc i gdy przyszedl anestezjolog to mu powiedzialam zeby se poszedl bo nie chce zadnej cesarki no i zajakas godzine dostalam skurczy partych i o 14:15 razemz pomoca K i Poloznej urodzil sie Sebastianek 58 cm i 3800 g!!! To byly lzy w oczach odrazu mi go polozyli na piersi !!! byl taki malenki!! nie zapomne tego do konca zycia i nie uwierzycie ale w 1 sekunde znikły wszystkie bóle nic nie bolało kompletnie....czulam sie swietnie,gdy zabrali malego na mycie i ubieranie to K poszedl z polozna a ja ciagle pytalam lekarza ktory mnie zszywal bo troszke mnie nacieli gdzie jest moj synek a oni ciagle ze z tatusiem i tak co sekunde pytalam... Maz i polozna potem ciagle mi dziekowali ze sie nie zgodzilam na CC a Pani polozna powiedziala ze jest ze mnie dumna ze jej zaufalam!!! potem lezalam 2 godziny na sali porodowej tam mi macica sie musiala skurczyc lezalam na lozku sebus obok w tym wozeczku a K siedzial obok i strasznie mnie calowal i mi dziekowal jak nigdy w zyciu hehe mowil ze bardzo mi dziekuje za cudnego syneczka i ze jest ze mnie dumny. Po dwoch godzinach mnie przewiezli na sale oczywiscie dzidzi razem ze mna i kazali mi lezec chyba 4 godziny nie pamietam i odrazu poszlam sie wykapac i czulam sie super....tylko troche szwy bolały ale to nic w porownaniu do porodu...odrazu chodzilam robilam wszystko przy synusiu!!!