katarinka09
Fanka BB :)
Megi - nie strasz. :-) Bo ja tak przyjmuję do wiadomości, że niebawem będę rodzić, ale jak sobie pomyślę, że to mogłoby być już to troszkę ogarnia mnie taki dziwny lęk połączony z radością. ;-) Mój mężuś chodzi jak perszing, wczoraj na twarzy widziałam u niego wszystkie kolory bladość,,,:-) Tłumaczenie mu, że spokojnie jeszcze nic się nie dzieje wcale nie pomaga. :-) Muszę być opanowana i nie panikować, bo mężuś i moja mama są w gotowości i już chcieliby wziąć urlop i siedzieć ze mną z zegarkiem i pytać co 5min., czy boli. Pogoniłam wszystkich do pracy, mogą tylko dzwonić. :-) Tylko moja siorka na luzie, nabija się z boku jak tamci szaleją.
Julianek jest już takim słodkim bobaskiem, policzki mu się zrobiły papuśne, mama dobrze karmi. :-) A do kogo podobny? Mówi się że synowie to całe mamusie. :-)MamoMajki, powiem Ci że się bardzo cieszę ze zbiegu okoliczności, że my w podobnym stanie jesteśmy. :-) Nie czuję się tak samotnie! :-)
Julianek jest już takim słodkim bobaskiem, policzki mu się zrobiły papuśne, mama dobrze karmi. :-) A do kogo podobny? Mówi się że synowie to całe mamusie. :-)MamoMajki, powiem Ci że się bardzo cieszę ze zbiegu okoliczności, że my w podobnym stanie jesteśmy. :-) Nie czuję się tak samotnie! :-)
z Twojego opisu wnioskuję, że nie masz się czym martwić zupełnie. Ale to moje zdanie. Ja to się z moim miałam.. zazwyczaj robił kupkę raz na 4 czy 5 dni, a wtedy po szczepieniu co chwilę, nawet po 6-7 na dzień. Byłam przerażona, jak się okazało niepotrzebnie bo to normalne i ze szczepieniem nie ma żadnego związku! :-) Tak sobie myślę, może to było ze stresu u niego.. tak płakał jak go kłuli..