Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
po porodzie okazało sie ze pęklam, ale nie w kroczu tylko w srodku w wzdłuż i wszerz... niestety połozna sobie nie poradziła i odwiezli mnie na dział ginekologii.... tam kolejny połoznik próbował mnie zszyć ale tez do konca nie dał rady... wiec zawołałi ginekologa.... oczywiscie wszystko odbywało sie pod znieczuleniem miejscowym.... lezałam na foteku z mała na piersiach a oni sobie szyli i szyli i myslalam ze nie skoncza.... na szczescie wszystko pomyślnie sie powiodło... cały zabieg trwał z małymi przerwami od 10 do 12....najpierw czekanie na lekarza a potem konsultacje... poniewaz bardzo spuchłam przez pekniecie nie miałam czucia wydalania moczu i okazalo sie ze nie mogłam sie sama wysiusiać ... wiec ustalili ze 4 godz musze zostac w szpitalu zeby ponownie sprawdzić prace pecherza.... troche sie pomeczylismy tam siedzac wymeczeni itd ale lepiej sprawdzić wszystko.... po 16 zrobili mi ponownie badanie i wszystko bylo ok.... szybko sie ubierałam do domu mimo osłabienia....heheh dostalismy wypis... i do domciu......
. Dodam, ze byl to 37,6 tc. Bylam zaskoczona, ale w tym wypadku kazda kobieta by byla
A do tego przerazona jak byk
do rana. Przyszla pani polozna, wyjela go i okazalo sie, ze jednak jest rozwarcie na 2 cm. Po godz. zalozyli mi jeszcze raz, z tym, ze napelnili go bardziej. I tak sytuacja sie powtorzyla. Nast. dnia przyszla polozna i stwierdzila 3 cm rozwarcia. Taki byl cel, wiec zawiezli mnie na sale porodowa. Bylo to ok godz 11 w niedziele. Kazali mi sie polozyc, przebili wody plodowe i podlaczyli kroplowke na wywolanie skurczy
.
Mialam juz dosc. Myslalam, ze sie poplacze
Spojrzalam w druga strone a on nozyczki w rece i przecina pepowine:-) Dzien wczesniej powiedzial, zeby sie go lepiej nie pytali bo zemdleje
Polozyli mi malutka chwile na piersi.Po tym B wyszedl z pielegniarka i z coreczka.
:-)