witam Was dziewczynki,
czytam Wasze wpisy, ale nie mialam czasu w tygodniu, aby sie jakos szerzej wypowiedziec.
Zgadzam sie, ze forum jest po to, aby kazdy sie mogl w nim wypowiedziec i wyrazic swoje zdanie. Jednak uwazam, ze oprocz tego, CO chce sie powiedziec, liczy sie tez, JAK sie to przekazuje.
Nana, na pewno zadna z nas nie wie, co przezylas, na pewno bylo to straszne doswiadczenie. I NIKT tego nie podwaza. Ja tez bym mogla napisac o moich dwoch poprzednich porodach co najmniej 1 ksiazke, lacznie z tym, jak moje dziecko poprzez opieszalosc lekarki bylo o wlos od smierci. Ale wiem,ze jest wsrod nas duzo mam oczekujacych dziecka ( w tym i ja) i takie opowiesci niczyjemu zdrowiu psychicznemu by nie sluzyly. Kazdy porod, kazda osoba jest inna i wydaje mi sie niekonieczne, aby straszyc innych opowiesciami rodem z filmu "KOszmary na porodowce".
Wydaje mi sie, ze najlepsze co mozemy zrobic, to wspierac przyszle mamy w ich wyborze i zapewniac, ze wszystko bedzie dobrze.
The Hague na pewnoe nie chciala Cie osmieszyc, "wchodzic na Ciebie", ani tym bardziej wpedzic w dola, jak to napisalas.
POwiem szczerze, ze z mojego doswiadczenia, moze niezbyt bogatego, ale juz cos tam przezylam, wynika, ze najbardziej w dola wpedza nas nasze wlasne podejscie do otaczajacej rzeczywistosci.
Mam nadzieje, ze moje slowa odbierzesz wlasciwie, bo ja takze nie chce nikogo obrazac, ani sie z nikim klocic. jestem na tym forum juz kilka lat i wierze w to, ze kazdy moze sie na nim wypowiadac, bez obrazania innych ani bez przedstawiania swoich wlasnych racji jako najlepszych i jedynych slusznych.
Zycze wszystkim forumowiczkom milego dnia, z usmiechem na twarzy ;-)

