powiem Ci tak - to moje pierwsze w życiu cc, minął dopiero miesiąc, ale co mogę powiedzieć, to to, że czuję się fantastycznie, położna środowiskowa zachwycała się blizną, że ślicznie się goi i w ogóle, a łatwo szyć im nie było,bo mam sporą nadwagę <na szczęście dzięki karmieniu piersią już coraz mniejszą:-)> i brzuszek po ciąży wisi mi zakrywając nieco ranę. nic a nic się nie ślimaczyło, nie było jak na razie żadnych problemów. sama pani dr bardzo miła, konkretna, po zabiegu jak nas spotkała na korytarzu jakiś czas później to pytała jak się czujemy i w ogóle <miałam problemy z laktacją po cc i chodziłam do poradni laktacyjnej w Żeromskim i wtedy się spotkałyśmy>. dodam, że nie jest moją lekarką i pierwszy raz spotkałam ją w dniu kiedy robiła mi cc. mimo, że boję się wszelakich operacji, to czułam się naprawdę dobrze zaopiekowana i w ogóle. nie mam porównania, ale myślę, że spokojnie mogę ją polecić:-)